Konserwatysta nie zostanie biskupem przez e‑maile i brak podpisów
- 17 marca, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Konserwatywny kapłan, ks. Mark J. Lawrence, został wybrany na nowego ordynariusza diecezji Południowej Karoliny. Wyboru dokonano w pierwszej turze, o czym już informowaliśmy na łamach EAI. Według prawa kanonicznego decyzję synodu muszą zatwierdzić komitety stałe pozostałych diecezji. Na skutek błędów proceduralnych prymas Episkopalnego Kościoła USA (ECUSA), bp Katherine Jefferts Schori, unieważniła wybór ks. Lawrence’a. To pierwsza taka decyzja w ECUSA od 70 lat. Konserwatyści uważają, że to zemsta liberalnej większości za wybór księdza, który wyznaje tradycyjne wartości.
Konserwatywny kapłan, ks. Mark J. Lawrence, został wybrany na nowego ordynariusza diecezji Południowej Karoliny. Wyboru dokonano w pierwszej turze, o czym już informowaliśmy na łamach EAI. Według prawa kanonicznego decyzję synodu muszą zatwierdzić komitety stałe pozostałych diecezji. Na skutek błędów proceduralnych prymas Episkopalnego Kościoła USA (ECUSA), bp Katherine Jefferts Schori, unieważniła wybór ks. Lawrence’a. To pierwsza taka decyzja w ECUSA od 70 lat. Konserwatyści uważają, że to zemsta liberalnej większości za wybór księdza, który wyznaje tradycyjne wartości.
Obecna diecezja ks. Lawrence’a, San Joaquin, jest jedną z kilku diecezji ECUSA, które nie tylko noszą się z zamiarem opuszczenia ECUSA i przyjęcia alternatywnej jurysdykcji, lecz również nie uznaj ordynacją kobiet. Sam ks. Lawrence zapewnił, że gdy obejmie władzę nad diecezją, nie zamierza jej wyprowadzać ze struktur ECUSA, mimo że nie zgadza się z liberalnym podejściem w sprawach wiary i moralności. To jednak nie przekonało wszystkich diecezji, a sam kandydat przepadł z przyczyn proceduralnych.
Unieważnienie nominacji Lawrence’a jest tym bardziej kontrowersyjne, ponieważ wymagana większość diecezji zgodziła się na jego konsekrację, ale u niektórych diecezji z prowincji, w skład których wchodzą również Kościoły episkopalne z Ameryki Środkowej, stwierdzono brak dopełnienia kanonicznych formalności przy zgłaszaniu poparcia dla Lawrence’a. Kilka diecezji przesłało decyzję pocztą elektroniczną lub nie dołączyło do informacji listy z podpisami. Jeszcze kilka lat temu decyzje przesyłane e‑mailem były tak samo ważne jak te na papierze.
W świetle znowelizowanego prawa, które obowiązuje od 2006 roku, wybór taki jest nieważny, a każdy komitet, który nie oddał głosu uznawany jest za głos przeciw. Decyzja prymas Jefferts Schori oznacza, że dotychczasowy ordynariusz, 72-letni bp Edward Salmon, pozostanie na swoim stanowisku do czasu wyboru nowego zwierzchnika, a ks. Mark Lawrence nadal będzie proboszczem parafii św. Pawła w Bakersfield.
Jeszcze nie wiadomo, czy ks. Lawrence będzie ponownie ubiegać się o biskupstwo. Kanoniści, a nawet przedstawiciele konserwatywnych diecezji, przyznali, że bp Jefferts Schori nie miała wyjścia i musiała anulować wybór ks. Lawrence’a. Ponadto eskalacja i tak już napiętego konfliktu nie byłaby w interesie nowej prymas, która od dnia wyboru stara się neutralizować spory w łonie Kościoła.
Diecezja Południowej Karoliny przesłała głębokie kondolencję do ks. Lawrence’a i podziękowała mu za cierpliwość w trakcie całego zamieszania z jego wyborem. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że komunikat prymas Jefferts Schori został ogłoszony 15 marca, na dzień przed nieoficjalnym spotkaniem episkopalnych biskupów w Teksasie, na którym hierarchowie mają się ustosunkować do postanowień spotkania prymasów w Tanzanii. Od ECUSA zażądano powstrzymania się od wyświęcania praktykujących homoseksualistów oraz błogosławienia par jednopłciowych.
:: Ekumenizm.pl: Ultimatum wobec episkopalian