Kościół Jednoczący się podzielony
- 15 lipca, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
Konserwatyści moralni z australijskiego Uniting Church przygotowują się do powołania własnego porozumienia, skupiającego wiernych, którzy zdecydowanie sprzeciwiają się powoływaniu na duchownych aktywnych i otwartych homoseksualistów. Powodem jest decyzja władz kościoła, która dopuścił taką możliwość.Konserwatyści nie chcą opuszczać wspólnoty, a jedynie stworzyć swoisty “Kościół w Kościele”, który skupiałby wszystkie kongregacje wierne ortodoksyjnej moralnie nauce o ludzkiej seksualności. Kongregacje te jednoczyłaby jednak nie tylko wspólna etyka, ale także […]
Konserwatyści moralni z australijskiego Uniting Church przygotowują się do powołania własnego porozumienia, skupiającego wiernych, którzy zdecydowanie sprzeciwiają się powoływaniu na duchownych aktywnych i otwartych homoseksualistów. Powodem jest decyzja władz kościoła, która dopuścił taką możliwość.
Konserwatyści nie chcą opuszczać wspólnoty, a jedynie stworzyć swoisty “Kościół w Kościele”, który skupiałby wszystkie kongregacje wierne ortodoksyjnej moralnie nauce o ludzkiej seksualności. Kongregacje te jednoczyłaby jednak nie tylko wspólna etyka, ale także teologia, styl pobożności oraz misja. Zbory zjednoczone w tej strukturze miałby również wspólne własne władze, pozostałyby jednak częścią Uniting Church. — Nam nie chodzi tylko o seksualność, ale o liczne inne decyzje, które w ostatnich latach podejmowały władze UC — podkreśla ks. Steve Estherby, współprzewodniczący nowej grupy.
Jednak zdaniem prezydenta UC ks. Gregora Hendersona propozycja powołania konkurencyjnego porozumienia jest z prawnego punktu widzenia wątpliwa. Dlatego proponuje on konserwatystom spotkanie i ostateczne wyjaśnienie stanowisk. Jednak liderzy nowego konserwatywnego ruchu nie chcą takiego spotkania, i deklarują, że będzie się ono mogło odbyć dopiero, gdy powstaną jakiekolwiek formy komunikacji z tymi, którzy nie podzielają liberalnego myślenia władz UC.