Kościół nie może, a jednak milczy w kwestii zabijania dzieci
- 19 marca, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Kościół Anglii (Church of England) nie może milczeć w kwestii aborcji — podkreśliła główna anglikańska bojowniczka z zabijaniem dzieci nienarodzonych ks. Joanna Jepson. Zdaniem duchownej Kościół nie może milczeć w tak istotnej kwestii, tylko dlatego, że jego wypowiedzi mogą być interpretowane jako mieszanie się do polityki. Dyskusję na ten temat rozpoczął lider konserwatystów Michael Howard, który w wywiadzie dla “Cosmopolitan” podkreślił, że należałoby ograniczyć możliwość zabijania dzieci do 20 […]
Kościół Anglii (Church of England) nie może milczeć w kwestii aborcji — podkreśliła główna anglikańska bojowniczka z zabijaniem dzieci nienarodzonych ks. Joanna Jepson.
Zdaniem duchownej Kościół nie może milczeć w tak istotnej kwestii, tylko dlatego, że jego wypowiedzi mogą być interpretowane jako mieszanie się do polityki.
Dyskusję na ten temat rozpoczął lider konserwatystów Michael Howard, który w wywiadzie dla “Cosmopolitan” podkreślił, że należałoby ograniczyć możliwość zabijania dzieci do 20 tygodnia ich życia w łonie matki. Obecnie można uśmiercać nawet dzieci mające 24 tygodnie, czyli takie, które mogą samodzielnie przeżyć poza organizmem matki.
Kościół Anglii nie zdecydował się zająć stanowiska w tej kwestii. Trzej pytani przez “Church of England Newspaper” o stosunek do zabijania dzieci biskupi odmówili komentarza. Przywołali oni tylko oficjalne stanowisko swojej wspólnoty, który odrzucając aborcję, jednocześnie uznaje, że powinna być ona dopuszczalna. Dodali także, że potrzeba reformy prawa aborcyjnego jest oczywista.