Krwawe łzy Madonny
- 24 stycznia, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Ekspertyzy naukowe dowiodły, że z oczu figurki Marii wypływały krople ludzkiej krwi – tak przynajmniej utrzymuje rzymskokatolicka Diecezja Civitavecchia (Włochy) w specjalnym oświadczeniu. Cud miał mieć miejsce przed 10 laty w mieście Civitavecchia (70 km na północ od Rzymu). Włoski dziennik Corriere della Sera donosi, że władze diecezji miały poinformować Watykan o wynikach przeprowadzonego dochodzenia. Właścicielem figurki jest 42-letni elektryk Fabio Gregori. Posążek był pamiątką […]
Ekspertyzy naukowe dowiodły, że z oczu figurki Marii wypływały krople ludzkiej krwi – tak przynajmniej utrzymuje rzymskokatolicka Diecezja Civitavecchia (Włochy) w specjalnym oświadczeniu. Cud miał mieć miejsce przed 10 laty w mieście Civitavecchia (70 km na północ od Rzymu). Włoski dziennik Corriere della Sera donosi, że władze diecezji miały poinformować Watykan o wynikach przeprowadzonego dochodzenia.
Właścicielem figurki jest 42-letni elektryk Fabio Gregori. Posążek był pamiątką ze znanego sanktuarium maryjnego w Medjugorie i w 1995 roku miały z oczu Marii wypłynąc dwie łzy, z których jedna spadła na ramię, a na druga na serce Marii. Początkowo figurkę zdeponowano w sejfie bankowym, a następnie wystawiono na pokaz w kościele. Od tego czasu do miasta nieustannie ściągają pielgrzymki. Watykan uznał prawdziwość cudu.
Powołana przez diecezję komisja teologiczna określiła łzy mianem „nadludzkich.“ Madonna miała płakać krwią aż 14 razy w tym raz w obecności biskupa. Z przeprowadzonych badań DNA wynika, że krew, płynąca z posągu należy do mężczyzny. To boski znak – stwierdziła komisja teologiczna.