Łagodniejsze normy dla księży
- 14 lipca, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
Księża katoliccy z Chorwacji protestują przeciwko pomysłowi rządu tego kraju, by dopuszczalna ilość alkoholu we krwi wynosiła 0,05 procenta. Ich zdaniem uniemożliwi to im sprawowanie mszy świętej i kierowanie po niej samochodem. Władze chorwackie chcą wprowadzając nowy przepis zmniejszych ilość wypadków. I przeciwko tej inicjatywie nic nie mają katoliccy duchowni. Proszą oni jedynie, by wziąć pod uwagę, że czasem sprawują oni kilka mszy świętych dziennie (prawo kanoniczne pozwala, […]
Księża katoliccy z Chorwacji protestują przeciwko pomysłowi rządu tego kraju, by dopuszczalna ilość alkoholu we krwi wynosiła 0,05 procenta. Ich zdaniem uniemożliwi to im sprawowanie mszy świętej i kierowanie po niej samochodem.
Władze chorwackie chcą wprowadzając nowy przepis zmniejszych ilość wypadków. I przeciwko tej inicjatywie nic nie mają katoliccy duchowni. Proszą oni jedynie, by wziąć pod uwagę, że czasem sprawują oni kilka mszy świętych dziennie (prawo kanoniczne pozwala, za specjalną zgodą ordynariusza, by duchowny jednego dnia odprawił trzy msze święte). Za każdym razem muszą wypić nieco mszalnego wina (w sensie ścisłym Krwi Pańskiej, ale z przypadłościami wina, czyli także z procentami). Po dwóch mszach nie mogliby zatem — przy tak radykalnych przepisach — kierować samochodem.
- Nie chodzi nam o to, by księża mogli prowadzić samochody pijani, ale by trochę w ich przypadku złagodzić przepisy — przekonuje ks. Żiwko Kusticz.