Liberałowie macie czas do lutego
- 30 października, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
Luty jest ostatecznym terminem, w którym anglikańscy liberałowie z Kościoła Episkopalnego mogą wyrazić skruchę za wyświęcenie aktywnego homoseksualisty, który zostawił żonę i dzieci, a potem związał się z mężczyzną, na biskupa — stwierdzili konserwatywni afrykańscy hierarchowie anglikańscy. Biskupi nie zapowiedzieli, że chcą powołać alternatywną, konserwatywną Wspólnotę Anglikańską, ale zapewnili też, że nie będą przepraszać za objęcie opieką duszpasterską tych episkopalian, którzy pozostali wierni ortodoksyjnej moralności, i sprzeciwili się swoim liberalnym […]
Luty jest ostatecznym terminem, w którym anglikańscy liberałowie z Kościoła Episkopalnego mogą wyrazić skruchę za wyświęcenie aktywnego homoseksualisty, który zostawił żonę i dzieci, a potem związał się z mężczyzną, na biskupa — stwierdzili konserwatywni afrykańscy hierarchowie anglikańscy.
Biskupi nie zapowiedzieli, że chcą powołać alternatywną, konserwatywną Wspólnotę Anglikańską, ale zapewnili też, że nie będą przepraszać za objęcie opieką duszpasterską tych episkopalian, którzy pozostali wierni ortodoksyjnej moralności, i sprzeciwili się swoim liberalnym hierarchom.
W oświadczeniu po spotkaniu w Lagosie biskupi zapowiedzieli, że poza przeprosinami liberałowie muszą zaprzestać błogosławienia związków jednopłciowych oraz zakazać wyświęcania na biskupów aktywnych homoseksualistów. Jeśli tego nie zrobią będzie to oznaczać, zdaniem konserwatystów, że zmierzają do powołania nowej formy religii, która z chrześcijaństwem nie ma nic wspólnego.