Liberałowie mogą oddzielić się od Canterbury
- 2 lipca, 2006
- przeczytasz w 2 minuty
Liberalni duchowni z Wielkiej Brytanii próbują przekonać amerykańskich biskupów episkopalnych do objęcia przywództwa w ruchu, który ma rozpocząć “wojnę obywatelską” w łonie światowego anglikanizmu. Jej skutkiem może być pogłębienie schizmy, która gnębi ostatnio Wspólnotę Anglikańską. Liberałowie z obu stron Atlantyku, w odpowiedzi na ostrzeżenie abp Rowana Williamsa, że zwolennicy modernizmu moralnego będą marginalizowani, jeśli nie przyjmą bardziej tradycyjnej wizji moralności chrześcijańskiej, zapowiadają wzmocnienie związków między […]
Liberalni duchowni z Wielkiej Brytanii próbują przekonać amerykańskich biskupów episkopalnych do objęcia przywództwa w ruchu, który ma rozpocząć “wojnę obywatelską” w łonie światowego anglikanizmu. Jej skutkiem może być pogłębienie schizmy, która gnębi ostatnio Wspólnotę Anglikańską.
Liberałowie z obu stron Atlantyku, w odpowiedzi na ostrzeżenie abp Rowana Williamsa, że zwolennicy modernizmu moralnego będą marginalizowani, jeśli nie przyjmą bardziej tradycyjnej wizji moralności chrześcijańskiej, zapowiadają wzmocnienie związków między sobą. Pierwszym krokiem ma być zbudowanie porozumienia, sieci parafii i diecezji o liberalnym nastawieniu w Wielkiej Brytanii, USA i Kanadzie. — Budowanie ścisłych relacji między liberałami w różnych krajach jest wyraźnym krokiem do przodu — podkreśla ks. Philip Chester, proboszcz parafii św. Mateusza w Westminster.
Jedną z dyskutowanych ostatnio propozycji jest powołanie latającego, amerykańskiego biskupa dla tych parafii Kościoła Anglii, które odrzucają tradycyjne nauczanie moralne chrześcijaństwa i w związku z tym czują się marginalizowane w swojej wspólnocie. — Te propozycje są odpowiedzią na propozycję abp Williamsa, który próbuje zaprowadzić biblijne przymierze, które doprowadzi do wykluczenia ze Wspólnoty Anglikańskiej jego liberalnej gałęzi — tłumaczy plany liberałów dziekan Southwark ks. Colin Slee. — Znajdujemy się obecnie w kluczowym momencie historycznym. Liberałowie powinni być tolerancyjni, ale muszą też bronić swojej liberalnej tożsamości — dodał ks. Slee.
Zdaniem dziekana w ciągu najbliższych kilku lat liberałowie anglikańscy na całym świecie stworzą porozumienie, które pomoże im bronić tego ‚co uważają oni za centrum doktryny anglikańskiej, czyli otwartość, tolerancję i odwagę wobec ataków.
Inni postępowi duchowni wypowiadają się nieco ostrożniej. Jednak i oni podkreślają, że jeśli zablokuje się im możliwości głoszenia swoich poglądów, to stworzą oni alternatywne struktury kościelne. — Jeśli zostaniemy wypchnięci i wyrzuceni, wtedy nie będziemy mieli innego wyjścia — tłumaczy ks. Jonathan Clatworthy z Modern Churchpeople’s Union.
:: Ekumenizm.pl: Zaczęło się! Jest schizma!
:: Ekumenizm.pl: Twarde jądro Kościoła