Mamy prawo grzech nazywać grzechem
- 3 października, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
- Nikt nie powinien nakazywać milczenia mnie lub moim braciom i siostrom w wierze, gdy nazywamy grzechem to, co uznawane jest za grzech w Słowie Bożym — podkreślił odnosząc się do problemu homoseksualizmu patriarcha Moskwy i Wszechrusi podczas wizyty we Francji. — Cerkiew wezwana jest do relacji miłości i współczucia do każdego człowieka, także do grzesznika, którego kochamy nienawidząc jego grzechu — mówił Aleksy II, odpowiadając na pytanie jednego z eurodeputowanych. — My prawosławni nie możemy […]
- Nikt nie powinien nakazywać milczenia mnie lub moim braciom i siostrom w wierze, gdy nazywamy grzechem to, co uznawane jest za grzech w Słowie Bożym — podkreślił odnosząc się do problemu homoseksualizmu patriarcha Moskwy i Wszechrusi podczas wizyty we Francji.
- Cerkiew wezwana jest do relacji miłości i współczucia do każdego człowieka, także do grzesznika, którego kochamy nienawidząc jego grzechu — mówił Aleksy II, odpowiadając na pytanie jednego z eurodeputowanych. — My prawosławni nie możemy odchodzić od tej nauki moralnej, która znajduje się w Biblii i apostolskiej tradycji Cerkwi — dodał patriarcha. — Zgodnie z tą nauką grzechem jest nie tylko wspomniane przez pana zjawisko (czyli homoseksualizm), ale i niewierność małżeńska, nieodpowiedzialne związki seksualne i wiele innych postępków, które — jak wiem z doświadczenia duszpaterskiego wzmagają cierpienie sumienia — zaznaczył Aleksy II.
- Ktoś może mieć oczywiście inne zdanie. I nikt nie powinien być dyskryminowany z powodu swoich przekonań czy stylu życia. Ale dokładnie tak nikt nie powinien wymuszać milczenia na mnie i moich braciach i siostrach w wierze, kiedy określamy grzechem to, co za grzech uznaje Słowo Boże — powiedział patriarcha. — Jeśli gdzieś prowadzona jest propaganda homoseksualizmu nakierowana na młodzież to mamy obowiązek postawić przed społeczeństwem pytanie: zastanówcie się co można wspierać prawem i polityką, a czego nie można — dodał hierarcha.