Manifestacja wiary w Sydney
- 24 maja, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Biały krzyż na scenie, telebimy, głośna muzyka i pięć tysięcy osób wyznających wiarę w Jezusa – to nie jest opis ewangelikalnej imprezy ewangelizacyjnej, a uroczystość bierzmowania, jaka odbyła się w Sydney pod przewodnictwem zwierzchnika archidiecezji, kardynała George Pella. Msza przypominała bardziej ewangelikalne spotkanie odnowy w stylu Hillsong (znana zielonoświątkowa wspólnota ewangelizacyjno-misyjna — przyp.red.)niż rzymskokatolicką mszę. To był prawdziwy, religijny spektakl – skomentowaławydarzenie gazeta Sydney Morning Herald. […]
Biały krzyż na scenie, telebimy, głośna muzyka i pięć tysięcy osób wyznających wiarę w Jezusa – to nie jest opis ewangelikalnej imprezy ewangelizacyjnej, a uroczystość bierzmowania, jaka odbyła się w Sydney pod przewodnictwem zwierzchnika archidiecezji, kardynała George Pella. Msza przypominała bardziej ewangelikalne spotkanie odnowy w stylu Hillsong (znana zielonoświątkowa wspólnota ewangelizacyjno-misyjna — przyp.red.)niż rzymskokatolicką mszę. To był prawdziwy, religijny spektakl – skomentowaławydarzenie gazeta Sydney Morning Herald.
Dwa zbory należące do wspólnoty Hillsong zgromadziły w niedzielę 18 tys. wiernych, ale i tak było to mniej niż podczas mszy połączonej z bierzmowaniem. Statystyki są imponujące: 5 tys. młodych ludzi, przystępujących do bierzmowania, ponad 30 tys. osóbz najbliższej rodziny i przyjaciół, 5 biskupów, 80 księży współcelebransów, 300 duchownych udzielających Eucharystii oraz pozostali wierni. Organizatorzy szacują, że na mszy mogło być ponad 45 tys. osób.
Zazwyczaj uroczystość bierzmowania odbywa się w parafiach w o wiele skromniejszej oprawie. Chodzi o przekazanie młodzieży poczucia, że należą do czegoś więcej niż swojej parafii – powiedział kardynał Pell.