Mariawiccy świadkowie wiary
- 29 sierpnia, 2007
- przeczytasz w 3 minuty
W najnowszym numerze “Mariawity” (4–9/2007), organu prasowego Kościoła Starokatolickiego Mariawitów,znajdują się wspomnienia ważnych dla tego Kościoła osób. Najdłuższy tekst poświęcony jest s. M. Makrynie Siucie, która po ciężkiej chorobie zmarła przed 20 laty, a została pochowana na cmentarzu mariawickim w Lipce. Natalia Siuta urodziła się 17 VIII 1895 w Niesułkowie nieopodal Łodzi. Pochodziła z niezamożnej rodziny. Poczuła powołanie i wstąpiła do rzymskokatolickiego zakonu, jednak po zetknięciu […]
W najnowszym numerze “Mariawity” (4–9/2007), organu prasowego Kościoła Starokatolickiego Mariawitów,znajdują się wspomnienia ważnych dla tego Kościoła osób. Najdłuższy tekst poświęcony jest s. M. Makrynie Siucie, która po ciężkiej chorobie zmarła przed 20 laty, a została pochowana na cmentarzu mariawickim w Lipce.
Natalia Siuta urodziła się 17 VIII 1895 w Niesułkowie nieopodal Łodzi. Pochodziła z niezamożnej rodziny. Poczuła powołanie i wstąpiła do rzymskokatolickiego zakonu, jednak po zetknięciu się z mariawityzmem s. Natalia wraz z ogromną większością mieszkańców Niesułkowa przeszła na mariawityzm. W 1916 roku Natalia wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Mariawitek. W 1918 roku złożyła śluby trzyletnie, a welon zakonny przyjęła z rąk św. M. Franciszki, otrzymując zakonne imię M. Makryna. W 1925, już po śmierci Mateczki, złożyła śluby wieczyste. W Boże Narodzenie 1929 roku otrzymała święcenia diakonackie i mogła w ten sposób zastępować kapłanki i kapłanów w wielu czynnościach liturgicznych. Autorka tekstu o s. M. Makrynie, Urszula Grabowska,podkreśla, że podczas hitlerowskiej okupacji zakonnica pomagała Żydom, których w miarę możliwości ukrywała. Podczas obławy Niemców na wieś Rososz ukryła pod habitem żydowskie dziecko ratując je od zagłady. Po wojnie opowiedziała o tym Żydowskiemu Instytutowi Historycznemu. Niestety jej ofiarność i heroizm nie został nigdy publicznie uznany.
Mariawici wspominają siostrę M. Makrynę jako niezwykle pobożną i pokorną zakonnicę, jej całkowite zaangażowanie na rzecz Dzieła Wielkiego Miłosierdzia.
Kapł. M. Leon Miłkowski
“Mariawita” wspomina również kapłana M. Leona Miłkowskiego z okazji 60. rocznicy śmierci. Wywodził się z rodziny szlacheckiej herbu Abdank. Do Zgromadzenia Kapłanów Mariawitów przyłączył się za sprawą M. Jakuba Próchniewskiego, profesora seminarium duchownego i przyszłego biskupa mariawickiego. Święcenia kapłańskie przyjął w 1897 roku w archikatedrze lubelskiej, a w tym samym roku poznał M. Franciszkę. Wieczyste śluby zakonne złożył w 1900 roku na ręceM. Tomasza Kłopotowskiego, ówczesnego przełożonegokapłanów mariawitów w Lublinie. Po rozłamie z Rzymem pozostał wierny mariawityzmowi. W 1906 został proboszczem parafii w Strykowie, gdzie zorganizował ochronkę dla dzieci i szkołę podstawową.Później objął parafie wŁęczycy i Sobótce, gdzie zmarł 30 maja 1947. Został pochowanyna sobótkowskim cmentarzu przy parafialnym kościele św. Mateusza.
Wspomnienie biskupa
Mariawici wspominali również 10. rocznicę śmierci bp. M. Tymoteusza Kowalskiego (zdj.), b. zwierzchnika Kościoła Starokatolickiego Mariawitów. Święcenia kapłańskie przyjął od bp. M. Bartłomieja Przysieckiego i objął parafię w Żeliszewie. 6 sierpnia 1972 r. w Świątyni Miłości i Miłosierdzia przyjął sakrę biskupią od bp. M. Andrzeja Jałosińskiego. Tego samego roku objął funkcję biskupa naczelnego, którą pełnił do swojej śmierci w 1997 roku. Pochowany jest ma cmentarzu mariawickim w Płocku.
Inne
W “Mariwicie” znajdują się również relacje z ekumenicznego zjazdu w Gnieźnie, a także cenne informacje historyczne jak np. omówienie “Ustawy Kapłanów Mariawitów”. W magazynie znajduje się również krótki tekst poświęcony bp. Marii Włodzimierzowi Jaworskiemu, do niedawna zwierzchnikowi Kościoła, który w tym roku obchodził 70. urodziny.