Maryja nie była samotną matką
- 4 grudnia, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
Kościół ponosi odpowiedzialność za marginalizowanie i pomniejszanie roli św. Józefa w wychowaniu Jezusa — uważa anglikański biskup Hulme Stephen Lowe. Na niemal wszystkich wizerunkach Bożego Narodzenia Jezus i Maryja przedstawiani są razem. Nieczęsto zaś na obrazkach zobaczyć można Józefa. W efekcie został on w ludzkiej wyobraźni niemal całkowicie wyeliminowany z myślenia o Narodzeniu. — Jest oczywiście coś pięknego w symbolice miłości matki i dziecka i trzeba o tym pamiętać. Ale irytuje mnie komercyjne, a niestety także […]
Kościół ponosi odpowiedzialność za marginalizowanie i pomniejszanie roli św. Józefa w wychowaniu Jezusa — uważa anglikański biskup Hulme Stephen Lowe.
Na niemal wszystkich wizerunkach Bożego Narodzenia Jezus i Maryja przedstawiani są razem. Nieczęsto zaś na obrazkach zobaczyć można Józefa. W efekcie został on w ludzkiej wyobraźni niemal całkowicie wyeliminowany z myślenia o Narodzeniu. — Jest oczywiście coś pięknego w symbolice miłości matki i dziecka i trzeba o tym pamiętać. Ale irytuje mnie komercyjne, a niestety także kościelne marginalizowanie roli Józefa - podkreślił bp Lowe.
- Święta Rodzina nie składała się tylko z jednego rodzica. Józef pomagał w wychowaniu i zapewnieniu szczęścia i bezpieczeństwa Jezusowi od momentu jego urodzin. Wykluczenie go ze sceny narodzin i pomijanie jego roli w wychowaniu Jezusa uważam za wielką niesprawiedliwość - tłumaczy biskup.
Hierarcha żartobliwie zaznacza, że św. Józef mógłby się stać patronem ojców, którzy walczą o prawo do spotkań ze swoimi dziećmi oraz ich organizacji Fathers4Justice. Ojcom bardzo spododał się ten pomysł. — Chcemy zaproponować biskupowi pracę w naszym departemencie PR. Bo to znakomity pomysł, by św. Józef stał się naszym patronem - powiedział Matt O’Connor, rzecznik F4J.