Medżugorie — 25 lat wątpliwości
- 17 czerwca, 2006
- przeczytasz w 2 minuty
Dwadzieścia pięć lat temu sześcioro dzieci z Medżugorie miało otrzymać pierwsze objawienia od Matki Bożej. Ale choć od tego momentu do tej miejscowości na terenie obecnej Bośni Hercegowiny pielgrzymują setki tysięcy katolików — to Stolica Apostolska nadal nie uznała objawień za autentyczne, a wielu teologów katolickich ma co do ich pochodzenia poważne wątpliwości. Mariolodzy opublikowali już wiele prac na temat autentyczności i znaczenia objawień w Medżugorie. Część z nich uznała je za objawienia fałszywe, część dostrzega […]
Dwadzieścia pięć lat temu sześcioro dzieci z Medżugorie miało otrzymać pierwsze objawienia od Matki Bożej. Ale choć od tego momentu do tej miejscowości na terenie obecnej Bośni Hercegowiny pielgrzymują setki tysięcy katolików — to Stolica Apostolska nadal nie uznała objawień za autentyczne, a wielu teologów katolickich ma co do ich pochodzenia poważne wątpliwości.
Mariolodzy opublikowali już wiele prac na temat autentyczności i znaczenia objawień w Medżugorie. Część z nich uznała je za objawienia fałszywe, część dostrzega w nich natomiast najważniejsze objawienia maryjne od czasu Fatimy. Biskup Ratko Peric z Mostaru Duvno od dawna dzieli się sceptycyzmem odnośnie autentyczności objawień. Jego zdaniem jednym z przemawiających przeciwko objawieniom faktów jest seryjność przesłań. Jak do tej pory Matka Boża miała przekazać ich 30 tysięcy. Biskup zaznacza, że również dla Stolicy Apostolskiej fakt seryjności objawień każe wątpić w ich autentyczność.
Donal Foley, mariolog i autor książki “Zrozumieć Medżugorie” po dokładnej analizie objawień i związanych z nimi wydarzeń także uznał, że “choć to smutne objawienia te są tylko religijną iluzją”. Jego zdaniem ilość objawień, ich wewnętrzna sprzeczność oraz niekiedy “prostactwo i głupota” niektórych treści każą wątpić w autentyczność. Jednocześnie Foley nie kwestionuje, że ludzie mogą w Medżugorie przeżywać autentyczne charyzmatyczne przeżycia i może tam dochodzić do nawróceń.
Przed laty Kongregacja Nauki Wiary wydała zresztą stosowny dokument, w którym podkreśliła, że nie da się określić pochodzenia objawień, i wezwała parafie katolickie, by nie organizowały pielgrzymek do Medżugorie, jednocześnie pozostawiła katolikom prawo do nawiedzania tego miejsca.
Franciszkanie opiekujący się pielgrzymami nie dyskutują obecnie z biskupem, ani ze Stolicą Apostolską. — Nie jesteśmy w stanie wydać sądu czy objawienia te są prawdziwe czy też nie. Opiekujemy się po prostu ludźmi, którzy tu przybywają, słuchamy ich spowiedzi, oferujemy pomoc duszpasterską — mówi o. Ivan Sesar.
W samym Medżugorie trwają obecnie przygotowania do rocznicy, jednak poza przyjęciem większej niż zazwyczaj liczby pielgrzymów nie są planowane jakieś szczególne obchody. — Wszystko jest przygotowane od ponad roku, ale poza przyjęciem większej ilości pielgrzymów nie szykujemy jakiegoś szczególnego programu, tylko zwyczajne modlitwy — podkreśla o. Ivan Sesar.