Nie ma nadziei dla liberałów
- 4 maja, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Katoliccy liberałowie nie mają “powodów do optymizmu” pod przywództwem nowego papieża — powiedział kard. George Pell. Wybór kardynała Ratzingera na papieża jest “jasną afirmacją katolickiej tożsamości — dodał hierarcha podczas pierwszej mszy po swoim powrocie z Rzymu. — Czas pokaże, co stanie się podczas nowego pontyfikatu, ale ci, którzy mają nadzieję na radykalne zmiany nie mają powodów do pokładania optymizmu w posłudze Benedykta XVI — podkreślił purpurat. Dodał on także, że mocne […]
Katoliccy liberałowie nie mają “powodów do optymizmu” pod przywództwem nowego papieża — powiedział kard. George Pell. Wybór kardynała Ratzingera na papieża jest “jasną afirmacją katolickiej tożsamości — dodał hierarcha podczas pierwszej mszy po swoim powrocie z Rzymu.
- Czas pokaże, co stanie się podczas nowego pontyfikatu, ale ci, którzy mają nadzieję na radykalne zmiany nie mają powodów do pokładania optymizmu w posłudze Benedykta XVI — podkreślił purpurat. Dodał on także, że mocne papiestwo jest potrzebne dla zdrowia Kościoła.
Odnosząc się do stanu zdrowia Benedykta XVI, który od ponad 10 lat cierpi na zawroty głowy i ma problemy z sercem (na tyle poważne, że jeszcze jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary rozważał on złożenie swojego urzędu właśnie z tej przyczyny), Pell wezwał do modlitwy za papieża. Jednocześnie przyznał, że stan ten jest na tyle poważny, że nadchodzący pontyfikat może być krótki.
Ekumenizm.pl: Sylwetka kardynała Pella