Nie uciekajcie z Kościoła
- 21 lutego, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
Występowanie kolejnych wspólnot z Kościoła Prezbiteriańskiego (USA) skłoniło jego liderów do wydania specjalnego listu, w którym proszą oni konserwatywne zbory o pozostanie w łonie tej wspólnoty.Powodem odchodzenia bardziej tradycyjnie nastawionych wspólnot z PCUSA jest dopuszczenie przez władze tej wspólnoty do ordynacji homoseksualistów oraz dyskusja nad dopuszczeniem w mówieniu o Trójcy Świętej języka inkluzywnego, w tym feministycznego. Na takie “nowinki” nie godzą się zbory skupione w New Wineskins Association of Churches, które od jakiegoś czasu […]
Występowanie kolejnych wspólnot z Kościoła Prezbiteriańskiego (USA) skłoniło jego liderów do wydania specjalnego listu, w którym proszą oni konserwatywne zbory o pozostanie w łonie tej wspólnoty.
Powodem odchodzenia bardziej tradycyjnie nastawionych wspólnot z PCUSA jest dopuszczenie przez władze tej wspólnoty do ordynacji homoseksualistów oraz dyskusja nad dopuszczeniem w mówieniu o Trójcy Świętej języka inkluzywnego, w tym feministycznego. Na takie “nowinki” nie godzą się zbory skupione w New Wineskins Association of Churches, które od jakiegoś czasu otwarcie deklarują chęć opuszczenia wspólnoty.
W skierowanym do nich liście ks. Clifton Kirkpatrick zapewnił, że będzie robił wszystko, by rozmaite zbory czuły się w Kościele dobrze. — Nie ma wątpliwości, że większość zborów prezbiteriańskich chce pozostać w Kościele Prezbiteriańskim, ale sądzę, że każda ucieczka jest zbyt wielka, by móc ją akceptować — napisał ks. Kirkpatrick, odnosząc się do planów odejścia 11 tysięcy wiernych, należących do kilku wielkich i historycznych kongregacji.
Dlatego władze wyznania zdecydowały się na powołanie specjalnej grupy, która pracuje z prezbiteriańskimi konserwatystami, próbując ich przekonać do pozostania w ramach wyznania.