Nie wypłacimy — chcemy się sądzić
- 15 listopada, 2003
- przeczytasz w 2 minuty
Kuria łódzka chce rozważyć wznowienie postępowania sądowego w sprawie parafii w Dalikowie. Zapowiedziała to w specjalnym komunikacie Kuria Archidiecezji Łódzkiej. Informuje o tym za KAI portal gazeta.pl W 1997 roku na cmentarzu w Dalikowie na 14-letnią dziewczynkę spadł konar rosnącego tam drzewa. Dziewczyna doznała urazu odcinka lędźwiowego kręgosłupa ze złamaniem trzonów kręgów. Później była dwukrotnie operowana w Centrum Zdrowia Matki Polki i rozpoczęła rehabilitację. Matka dziewczyny złożyła w lipcu […]
Kuria łódzka chce rozważyć wznowienie postępowania sądowego w sprawie parafii w Dalikowie. Zapowiedziała to w specjalnym komunikacie Kuria Archidiecezji Łódzkiej. Informuje o tym za KAI portal gazeta.pl
W 1997 roku na cmentarzu w Dalikowie na 14-letnią dziewczynkę spadł konar rosnącego tam drzewa. Dziewczyna doznała urazu odcinka lędźwiowego kręgosłupa ze złamaniem trzonów kręgów. Później była dwukrotnie operowana w Centrum Zdrowia Matki Polki i rozpoczęła rehabilitację.
Matka dziewczyny złożyła w lipcu 1998 r. pozew przeciwko parafii. Żądała ponad 170 tysięcy złotych zadośćuczynienia i renty w wysokości 800 złotych miesięcznie. Sąd pierwszej instancji uznał winę parafii i zasądził na rzecz Agnieszki M. jednorazowo 137 tys. złotych i 1450 złotych miesięcznej renty. Parafia odwołała się od wyroku. Sąd Apelacyjny podtrzymał jednak werdykt, a Sąd Najwyższy odmówił rozpoznania kasacji.
Parafia nie zaczęła jednak wypłacać ani renty, ani należących się dziewczynce pieniędzy, tłumacząc się brakiem środków. W efekcie kwota, którą parafia winna jest Agnieszce M. urosła do wysokości 353 tysięcy złotych. Matka dziewczyny wszęła więc procedurę komorniczą, zwracając się jednocześnie do arcybiskupa Ziółka. Rozmowy nie przyniosły jednak rezultatów.
Zamiast pieniędzy kuria zdecydowała się wydać oświadczenie, w którym sugeruje, że bliscy dziewczynki często zmieniali zeznania w sprawie nieszczęśliwego wypadku. Domaga się również przyjazdu dziewczynki do kurii. “Nieznany jest obecny stan zdrowia poszkodowanej. Mimo zaproszenia nie przybyła na spotkanie do Kurii” — napisał w oświadczeniu kanclerz. Kuria zarzuca również rodzinieczęste zmienianie oczekiwań materialnych.
Wszystkie te okoliczności mają skłaniać łódzkich hierarchów do podjęcia kroków “zmierzających do wznowienia postępowania sądowego”.
W oświadczeniu kuria przypomina, że abp Władysław Ziółek, który w tej sprawie odbył kilka rozmów z matką poszkodowanej — osobiście i przez swojego przedstawiciela zaproponował rodzinie wsparcie w wysokości 100 tysięcy złotych, czyli ponad trzykrotnie mniej, niż obecnie należy się rodzinie na mocy sądowego wyroku.