Nieznany czas wspólnoty eucharystycznej
- 26 czerwca, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
Choć wszystko zmierza w kierunku wspólnoty eucharystycznej między Cerkwią w kraju i na emigracji, ale wciąż nie wiadomo, kiedy do niej dojdzie — podkreśla zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Zagranicą metropolita Ławr. — Dążymy do wspólnoty eucharystycznej — mówił metropolita i wyjaśniał, że może chodzić nawet o wspólne sprawowanie liturgii. Na razie jednak propozycja taka budzi kontrowersje w łonie Cerkwi emigracyjnej, a szczegóły procedur nie są jeszcze znane. Zwierzchnik Cerkwi emigracyjnej podkreślił, że jego wspólnota […]
Choć wszystko zmierza w kierunku wspólnoty eucharystycznej między Cerkwią w kraju i na emigracji, ale wciąż nie wiadomo, kiedy do niej dojdzie — podkreśla zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Zagranicą metropolita Ławr.
- Dążymy do wspólnoty eucharystycznej — mówił metropolita i wyjaśniał, że może chodzić nawet o wspólne sprawowanie liturgii. Na razie jednak propozycja taka budzi kontrowersje w łonie Cerkwi emigracyjnej, a szczegóły procedur nie są jeszcze znane.
Zwierzchnik Cerkwi emigracyjnej podkreślił, że jego wspólnota zachowuje swoje stanowisko w kwestii ekumenizmu, i wyraził zadowolenie, że w ostatnich czasach coraz więcej wspolnot prawosławnych wycofuje się ze wspólnych modlitw z innowiercami.
Niegatywnie ocenił metropolita Ławr także wszelkie spotkania ekumeniczne, nawet te, które służyć mają wyłącznie propagowaniu prawosławnych opinii. — Chciałbym zapytać o ich efekty? Ilu nieprawosławnych przeszło na prawosławie w efekcie tych spotkań — pytał retorycznie Ławr.