Nocnej modlitwy uroki
- 2 marca, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
Cztery lata temu, w kopenhaskiej katedrze, zainaugurowano tzw. “nocny kościół”. Od tego czasu nowy typ nabożeństw Kościoła Ludowego zdobył sobie rzeszę zwolenników w większych miastach Królestwa Danii i zaczął przenikać do mniejszych miejscowości. Okazało się, że Duńczycy chętnie odwiedzają świątynie w godzinach nocnych, aby być sam na sam ze swoimi myślami, posłuchać muzyki i pomodlić się. Wierni mogą do kościoła wejść i w każdej chwili z niego wyjść. Każdy […]
Cztery lata temu, w kopenhaskiej katedrze, zainaugurowano tzw. “nocny kościół”. Od tego czasu nowy typ nabożeństw Kościoła Ludowego zdobył sobie rzeszę zwolenników w większych miastach Królestwa Danii i zaczął przenikać do mniejszych miejscowości. Okazało się, że Duńczycy chętnie odwiedzają świątynie w godzinach nocnych, aby być sam na sam ze swoimi myślami, posłuchać muzyki i pomodlić się. Wierni mogą do kościoła wejść i w każdej chwili z niego wyjść. Każdy “nocny kościół” ma swój unikalny porządek. Sama idea przedsięwzięcia zaczyna się rozszerzać także na inne kraje nordyckie. Ostatnio w kopenhaskim nabożeństwie wzięli udział reprezentanci katedry w Sztokholmie. Szwedzcy luteranie przekonali się, jak wyjątkowym przeżyciem może być nocne połączenie ciszy i liturgii. Najprawdopodobniej już niedługo “nocny kościół” zorganizują u siebie.