Nowi liderzy dla Ziemi Świętej
- 30 marca, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
Ziemia Święta potrzebuje nowych liderów, tak palestyńskich jak izraelskich. Tylko oni mogą przezwyciężyć krwawy konflikt — uważa łaciński patriarcha Jerozolimy Michel Sabbah. Hierarcha w udzielonym agencji Associatd Press wywiadzie podkreślił, że jego kraj potrzebuje nowej wizji, nowego duchowego zapału, wiary w to, że obie strony są zdolne do pokoju.Patriarcha zaznaczył, że na razie, jego zdaniem, rząd izraelski nie jest gotowy do kompromisu. — Oni są gotowi prowadzić permanentną wojnę. […]
Ziemia Święta potrzebuje nowych liderów, tak palestyńskich jak izraelskich. Tylko oni mogą przezwyciężyć krwawy konflikt — uważa łaciński patriarcha Jerozolimy Michel Sabbah.
Hierarcha w udzielonym agencji Associatd Press wywiadzie podkreślił, że jego kraj potrzebuje nowej wizji, nowego duchowego zapału, wiary w to, że obie strony są zdolne do pokoju.Patriarcha zaznaczył, że na razie, jego zdaniem, rząd izraelski nie jest gotowy do kompromisu. — Oni są gotowi prowadzić permanentną wojnę. Dotąd wygrali wszystkie wojny, ale nie są w stanie tak zapewnić sobie pokoju — powiedział.
Hierarcha przyznał także, że i strona palestyńska nie jest bez winy. — I u nas są partie ekstremistyczne, jak Hamas, które propagują przemoc — mówił i dodał, że dopóki ataki będą kontynuowane nie ma co liczyć na wybranie przez Izraelczyków rządu skłonnego do kompromisu.
Mówiąc o murze patriarcha Sabbah uznał, że jego budowa prowadzi do powstania dwóch gett: jednego dla Żydów, a jednego dla Palestyńczyków.
Patriarcha przewodzi obecnie 400 tysiącom katolików w Izraelu, na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy oraz w Jordanii. Jest pierwszym łacińskim patriarchą Jerozolimy — z pochodzenia Palestyńczykiem. Wszyscy jego poprzednicy byli Włochami.