Kościoły wschodnie, katolickie, protestanckie

Nowy Rok świętem Antychrysta


Pra­wo­sław­ni zde­cy­do­wa­nie nie powin­ni świę­to­wać Nowe­go Roku — ponie­waż obcho­dzi się go na tydzień przed Bożym Naro­dze­niem, kie­dy post sta­je się jesz­cze surow­szy, tak że nie wol­no jeść nawet ryby — prze­ko­nu­ją auto­rzy por­ta­lu Eura­zij­stwo. Świę­to to nie ma naj­mniej­sze­go reli­gij­ne­go zna­cze­nia. Nowy kościel­ny rok zaczy­na się jesie­nią, a rok świec­ki zaczy­na się, według kalen­da­rza juliań­skie­go 13 stycz­nia, ale i tego dnia nie nale­ży go świę­to­wać, bowiem jest to świę­to wpro­wa­dzo­ne do kalen­da­rza przez Pio­tra […]


Pra­wo­sław­ni zde­cy­do­wa­nie nie powin­ni świę­to­wać Nowe­go Roku — ponie­waż obcho­dzi się go na tydzień przed Bożym Naro­dze­niem, kie­dy post sta­je się jesz­cze surow­szy, tak że nie wol­no jeść nawet ryby — prze­ko­nu­ją auto­rzy por­ta­lu Eura­zij­stwo.

Świę­to to nie ma naj­mniej­sze­go reli­gij­ne­go zna­cze­nia. Nowy kościel­ny rok zaczy­na się jesie­nią, a rok świec­ki zaczy­na się, według kalen­da­rza juliań­skie­go 13 stycz­nia, ale i tego dnia nie nale­ży go świę­to­wać, bowiem jest to świę­to wpro­wa­dzo­ne do kalen­da­rza przez Pio­tra I, na wzór świąt nie­miec­kich i holen­der­skich.

Eura­zja­ci prze­ko­nu­ją też, że Nowy Rok jest nędz­ną paro­dią Boże­go Naro­dze­nia, a zatem jest świę­tem Anty­chry­sta. Grec­kie sło­wo “anty­chryst” ozna­cza bowiem nie tyl­ko kogoś, kto sprze­ci­wia się Chry­stu­so­wi, ale tak­że tego, kto poprze­dza Go, i prze­szka­dza ludziom zacho­wy­wać obo­wiąz­ki wobec Boga. Przy­kła­dem takie­go anty­chry­sto­we­go świę­ta jest Nowy Rok, któ­ry prze­szka­dza zacho­wy­wać reżim post­ny pra­wo­sław­nym.

Gdy wpro­wa­dza­no obcho­dy Nowe­go Roku za Pio­tra I były one tak­że wyzwa­niem rzu­co­nym pra­wo­sław­ne­mu sty­lo­wi życia, pró­bą jego ośmie­sze­nia.

Podob­ną rolę odgry­wał Nowy Rok w cza­sach sowiec­kich. Wte­dy rów­nież głup­ko­wa­ty — zda­niem eura­zja­tow — nastrój syl­we­stro­wej nocy zastę­po­wał powa­gę przy­go­to­wań do Boże­go Naro­dze­nia. Czas na radość powi­nien przyjść dopie­ro po Naro­dze­niu Pań­skim, i wte­dy ma uza­sad­nie­nie. Wcze­śniej jest bał­wo­chwal­stwem.

Dla­te­go — pod­kre­śla­ją zwo­len­ni­cy ruchu eura­zja­tów — pra­wo­sław­ni powin­ni zde­cy­do­wa­nie zboj­ko­to­wać sza­leń­stwa syl­we­stro­wej nocy.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.