Ofiara z życia — godna pochwały
- 27 stycznia, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Kobietę, która mimo raka zdecydowała się urodzić dziecko i w efekcie zmarła — stawia za wzór Watykan. Jej działanie było aktem wiary i miłości” — napisało “L’Osservatore Romano”. Rita Fedrizzi, 41-letnia kobieta zdecydowała się na urodzenie dziecko, choć lekarze ostrzegali ją, że rak skóry, który zdiagnozowano krótko przed zajściem przez nią w ciąże — może zagrażać jej życiu, a jedynym co może jej pomóc jest zabieg aborcji. Kobieta zdecydowanie […]
Kobietę, która mimo raka zdecydowała się urodzić dziecko i w efekcie zmarła — stawia za wzór Watykan. Jej działanie było aktem wiary i miłości” — napisało “L’Osservatore Romano”.
Rita Fedrizzi, 41-letnia kobieta zdecydowała się na urodzenie dziecko, choć lekarze ostrzegali ją, że rak skóry, który zdiagnozowano krótko przed zajściem przez nią w ciąże — może zagrażać jej życiu, a jedynym co może jej pomóc jest zabieg aborcji. Kobieta zdecydowanie odmówiła zgody na zabicie swojego dziecka, a także zabiegów, które mogłyby mu zaszkodzić.
— Moja żona powiedziała lekarzom, że aborcja to było działanie identyczne z tym, jakby dla ratowania jej skóry zdecydowali się oni na zabicie jednego z dwóch jej pozostałych dzieci — opowiada Enrico Fontana, mąż zmarłej 24 stycznia tego roku kobiety. — To był wybór opierający się na jej wierze, którą zawsze w niej szanowałem — dodał.
Watykańska gazeta określiła wybór kobiety, jako “akt zwycięstwa życia nad śmiercią”.