PapaRatzi, czyli Benedykt XVI
- 20 kwietnia, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Wybór kardynała Josepha Ratzingera wzbudził radość i dumę wśród Niemców. Nie może być jednak mowy o euforii, jaka panowała w zniewolonej komunizmem Polsce w październiku 1978 roku. W Niemczech największą radość demonstrują hierarchowie, w tym szczególnie arcybiskup Kolonii kardynał Joachim Meisner, oraz mieszkańcy małej miejscowości Marktl am Inn, w której przed 78 laty urodził się Benedykt XVI. Piekarnie w Marktl wyprodukowały już bawarską wersję wadowickich kremówek, a nowy […]
Wybór kardynała Josepha Ratzingera wzbudził radość i dumę wśród Niemców. Nie może być jednak mowy o euforii, jaka panowała w zniewolonej komunizmem Polsce w październiku 1978 roku. W Niemczech największą radość demonstrują hierarchowie, w tym szczególnie arcybiskup Kolonii kardynał Joachim Meisner, oraz mieszkańcy małej miejscowości Marktl am Inn, w której przed 78 laty urodził się Benedykt XVI. Piekarnie w Marktl wyprodukowały już bawarską wersję wadowickich kremówek, a nowy papież otrzymał już nawet przezwisko.
Wprawdzie zbiorowej euforii nie ma, to jednak najpopularniejszy portal aukcyjny E‑bay odnotował duży wzrost sprzedaży artykułów związanych z nowym papieżem. Popularnością cieszą się książki kardynała Ratzingera, koszulki z wizerunkiem papieża i inne gadgety. W internecie powstała witryna internetowa www.papst-benedikt.de poświęcona nowemu biskupowi Rzymu. Na stronie można kupić książki, a także zamówić wycieczkę do Rzymu.
Niemieckie media na bieżąco informują o wydarzeniach z Watykanu. Na krótko po śmierci Jana Pawła II prasowe tytuły sprowadzały się do formuły: Niemcy zasmucone po śmierci papieża Wojtyły, ale nie wierzą dalej.
Tymczasem papież Benedykt XVI otrzymał już “ksywę” i nazywany jest żartobliwie “PapaRatzi”. Słowo “Ratzi” jest zmiękczeniem nazwiska Ratzinger. Wiadomo, że najbliżsi przyjaciele mówili o nowym papieżu per “Ratz.”