Papież Benedykt XVI w Afryce
- 18 marca, 2009
- przeczytasz w 3 minuty
Pielgrzymka Benedykta XVI do Afryki jest najtrudniejszą wizytą apostolską obecnego papieża. Nie dlatego, że Afryka przeżywa duchową zapaść, która jest raczej domeną Europy, ale że podczas afrykańskiej wizyty z jeszcze większą ostrością powracają tematy, z którymi Benedykt XVI zmagał się jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary i podczas pielgrzymki do Ameryki Płd. Oceniając pierwsze komentarze papieskich wypowiedzi wiele wskazuje na to, że afrykańska pielgrzymka może zostać niezrozumiana […]
Pielgrzymka Benedykta XVI do Afryki jest najtrudniejszą wizytą apostolską obecnego papieża. Nie dlatego, że Afryka przeżywa duchową zapaść, która jest raczej domeną Europy, ale że podczas afrykańskiej wizyty z jeszcze większą ostrością powracają tematy, z którymi Benedykt XVI zmagał się jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary i podczas pielgrzymki do Ameryki Płd.
Oceniając pierwsze komentarze papieskich wypowiedzi wiele wskazuje na to, że afrykańska pielgrzymka może zostać niezrozumiana i sprowadzona do antykoncepcji. Jest to na rękę nie tylko skorumpowanemu reżimowi w Kamerunie, ale i zachodniej lewicy, która ponownie otrzyma powód do ataku na Kościół i Benedykta. Słowa papieża podczas „latającej konferencji prasowej” w drodze do Kamerunu wywołały oburzenie nie tylko wśród osób zajmujących się na co dzień walką z AIDS, ale również wśród lewicowych komentatorów politycznych.
Nie zabrakło również głosów krytyki ze strony niektórych publicystów katolickich. — Papież wygląda na kiepsko wyedukowanego albo ma złe intencje – przekonuje Elizabeth Pisani na łamach ‘The Times’, mówiąc o papieskiej wypowiedzi dotyczącej prezerwatyw. Każdy, kto zajmował się prewencją HIV, wie, że prezerwatywy na pewno nie rozwiązują problemu AIDS, ale też nie szkodzą sprawie, a już na pewno nie przyczyniają się do jej eskalacji – uważa publicystka. Chciałabym przypomnieć Jego Świątobliwości, że Afryka jest jedynym regionem, w którym jego katolickie imperium rośnie, o 40 procent w ciągu ostatnich dwóch dekad. Ani zobowiązywanie kogoś do abstynencji seksualnej, ani wystawianie ludzi na śmiertelne niebezpieczeństwo poprzez zniechęcanie ich do używania prezerwatyw nie pomaga całej sprawie – dodaje Pisani, która z wykształcenia jest epidemiologiem.
A zagrożenie jest poważne. Według statystyk ONZ w 2007 roku w Kamerunie na AIDS zmarło 39 tys. osób, a ponad 5 % zainfekowanych jest wirusem HIV. W innych regionach Afryki jest znacznie gorzej. Do tego dochodzą problemy związane z sytuacją kobiet – ponad 20% z nich rodzi dzieci przed ukończeniem 15. roku życia, a 24 % kobiet wciąż doświadcza okaleczenia narządów płciowych. Przytłaczający charakter tych zjawisk może zredukować przekaz papieskiej pielgrzymki do kwestii związanych z etyką seksualną.
Tymczasem problemów jest znacznie więcej, gdyż rosnący w siłę Kościół rzymskokatolicki w Kamerunie, posiadający najbardziej rozbudowaną sieć szkół i punktów opieki zdrowotnej w kraju, działa w warunkach silnego nacisku ze strony ruchów zielonoświątkowych i ekspansywnego islamu. Do tego należy doliczyć problemy związane z inkulturacją afrykańskiego katolicyzmu, dyscypliną wśród kleru (np. celibat, korupcja) oraz prześladowaniem Kościoła. Na przełomie lat 80. i 90. XX wieku tylko w Kamerunie zamordowano kilku znaczących duchownych, w tym emerytowanego arcybiskupa diecezji Garoua Yvesa Plumey’a.
Katolicki publicysta John Allen z ‘National Catholic Reporter’ wskazuje również na inne trudności związane choćby z konfliktami na tle językowym. 80% Kameruńczyków posługuje się językiem francuskim, a reszta angielskim. Jeśli napięcie między tymi grupami się nie zmieni, może dojść do ludobójstwa – to otwarta rana Kamerunu – relacjonuje Allen. Sprawa jest tym bardziej problematyczna, że antagonizmy te istnieją również wśród duchowieństwa i hierarchii, która nie mówi wspólnym głosem w ważnych sprawach społeczno-politycznych. Niemniej jednak kameruńscy katolicy cieszą się z pielgrzymki Benedykta XVI i wiążą z nią wielkie nadzieje — nietrudno jednak przewidzieć, że wiele nadziei i słów, które wypowie papież z dalekiego Rzymu, spotkają się z dezaprobatą nie tylko Afryki, ale i innych kontynentów. To jednak dla Benedykta XVI chleb powszedni.
.: Tematy związane z afrykańską pielgrzymką Benedykta XVI :.
:: Prezerwatywy nie pomogą w walce z AIDS
:: Prawdziwa religia odrzuca przemoc