Po Janie Pawle Wielkim
- 20 kwietnia, 2005
- przeczytasz w 2 minuty
“Umiłowani bracia i siostry. Po wielkim papieżu Janie Pawle II kardynałowie wybrali mnie” – powiedział nowy papież Kościoła rzymskiego Benedykt XVI, zwracając się do wiernych. Tym samym został wybrany 264 Biskup Rzymu. O nowym papieżu można powiedzieć wiele. Konserwatysta, człowiek skryty, intelektualista. Pewne jest jedno – w osobie Ratzingera skupiło się to co najważniejsze – obrona doktryny. Walczył o nią już od roku 1981, kiedy […]
“Umiłowani bracia i siostry. Po wielkim papieżu Janie Pawle II kardynałowie wybrali mnie” – powiedział nowy papież Kościoła rzymskiego Benedykt XVI, zwracając się do wiernych. Tym samym został wybrany 264 Biskup Rzymu.
O nowym papieżu można powiedzieć wiele. Konserwatysta, człowiek skryty, intelektualista. Pewne jest jedno – w osobie Ratzingera skupiło się to co najważniejsze – obrona doktryny. Walczył o nią już od roku 1981, kiedy Jan Paweł II mianował go prefektem Kongregacji Nauki Wiary. Z każdym rokiem jego wpływy w Watykanie znacznie wzrastały. Śmiało można powiedzieć, że w pewnym momencie stał się najważniejszym człowiekiem w Kościele katolickim po Janie Pawle II.
Benedykt XVI to wielki teologiczny intelekt, ten człowiek gotów jest badać każde dzieło teologiczne i sprawdzać je pod kątem czystości dogmatycznej. Będzie chronił Kościół przed sekularyzacją, nie dopuści do liberalizacji poglądów. Za pontyfikatu Benedykta XVI nie może być mowy o antykoncepcji, legalizacji związków homoseksualnych, aborcji.
Jak spoglądać na ekumenizm w kontekście Ratzingera? Można uznać, że najważniejsze gesty zostały już poczynione przez jego poprzednika – Jana Pawła II. Ten papież wstąpił do synagogi, ucałował Koran. Jednak przyszły papież Benedykt XVI zasłynał jako zdeklarowany obrońca dokumentu zatytułowanego Dominus Iesus. Owe pismo stwierdza jednoznacznie, że jedynie Kościół rzymski dysponuje “pełnią środków służących zbawieniu”. Inne Kościoły chrześcijańskie są zatem w gorszej sytuacji bowiem “tylko przez katolicki i apostolski Kościół można osiągnąć pełnię zbawienia”.
Łagodny człowiek w kontaktach osobistych – tak określają go najbliżsi. Skrajny konserwatysta, pancerny kardynał – tak określają go adwersarze. Jaki okaże się Benedykt XVI? Odpowiedź na to pytanie pokaże czas, a nam pozostaje się modlić, tak jak on sam o to prosił, o jego pontyfikat.
***