Pochwała stałego diakonatu
- 15 stycznia, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
Stali diakoni Kościoła katolickiego w krajach niemieckojęzycznych są „kulturową elitą: pobożni, otwarci na problemy współczesności i solidarni” – informuje studium wiedeńskiego teologa Paula M. Zulehnera zatytułowane „Służący mężczyźni – inicjatorzy solidarności”. Tekst został zaprezentowany podczas dorocznej konferencji Grupy Roboczej Stałego Diakonatu w niemieckich diecezjach, która odbyła się w Moguncji. Urząd diakona jest w Kościele Rzymskokatolickim urzędem konsekrowanym. Sprawowany jest on zazwyczaj przez żonatych mężczyzn […]
Stali diakoni Kościoła katolickiego w krajach niemieckojęzycznych są „kulturową elitą: pobożni, otwarci na problemy współczesności i solidarni” – informuje studium wiedeńskiego teologa Paula M. Zulehnera zatytułowane „Służący mężczyźni – inicjatorzy solidarności”. Tekst został zaprezentowany podczas dorocznej konferencji Grupy Roboczej Stałego Diakonatu w niemieckich diecezjach, która odbyła się w Moguncji.
Urząd diakona jest w Kościele Rzymskokatolickim urzędem konsekrowanym. Sprawowany jest on zazwyczaj przez żonatych mężczyzn w pełnym wymiarze godzin lub też na pół etatu. Zgodnie z obowiązującym prawem kościelnym kobiety nie mogą być dopuszczone do stałego diakonatu. Stałym diakonom mogą być powierzane funkcje duszpasterskie i charytatywne. Mogą oni pomagać kapłanowi podczas mszy świętej.
W 27 niemieckich diecezjach służy ok. 2,5 tysiąca stałych diakonów, z których 97% jest żonata. Wśród nich panuje opinia, że żona jest podporą w pracy duszpasterskiej. Fakt, że stali diakoni posiadają żony ma swoje wady i zalety, podobnie zresztą jak celibat księży – uważa Zulehner.
Tekst studium opiera się na badaniach empirycznych. Według informacji podanych przez Zulehnera przepytano 616 stałych diakonów z 14 niemieckich diecezji.