Polski episkopat przed komisją śledczą?
- 7 marca, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Sekretarz Konferencji Episkopatu Polski bp Piotr Libera musi stanąć przed sejmową komisją śledczą ds. PZU — twierdzą posłowie lewicy. Według nich mógłby on wyjaśnić rolę Kościoła katolickiego w lobbowaniu pieniędzy z firmu ubezpieczeniowej dla Telewizji Familijnej.Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy Kościół próbował lobbować na rzecz swoich interesów. Zabiegał m.in. o utrzymanie Funduszu Kościelnego i dofinansowanie budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Sprawa Telewizji Familijnej wypłyneła jednak za sprawą Joao Talone, […]
Sekretarz Konferencji Episkopatu Polski bp Piotr Libera musi stanąć przed sejmową komisją śledczą ds. PZU — twierdzą posłowie lewicy. Według nich mógłby on wyjaśnić rolę Kościoła katolickiego w lobbowaniu pieniędzy z firmu ubezpieczeniowej dla Telewizji Familijnej.
Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy Kościół próbował lobbować na rzecz swoich interesów. Zabiegał m.in. o utrzymanie Funduszu Kościelnego i dofinansowanie budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Sprawa Telewizji Familijnej wypłyneła jednak za sprawą Joao Talone, byłego prezesa Eureko, firmy, która uczestniczyła w prywatyzacji PZU. Kwestię tę poruszył także Grzegorz Wieczerzak.
“Sprawa związana z PZU i Telewizją Familijną będzie musiała zostać wyjaśniona w najbliższym czasie przed komisją śledczą. Nie ma najmniejszych przeszkód, by biskupi stanęli przed komisją i wyjaśnili kwestię lobbowania na rzecz Telewizji Familijnej w PZU. Biskup jest normalnym obywatelem RP i może być normalnie przesłuchiwany — twierdzi Bogdan Lewandowskiz SdPl.
Inny poseł lewicy, Ryszard Zbrzyzny z SLD, dodaje: “Wezwanie biskupów przed komisję jest bardzo realne. Trzeba będzie ich zapytać, gdzie się podziały pieniądze, które poszły na Telewizję Familijną. Ze spółek Skarbu Państwa dostała ona ok. 200 mln zł. Po 1,5 roku funkcjonowania tej telewizji okazało się, że jest ona bankrutem”.