Pontyfikat z wizją
- 21 maja, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Pontyfikat Benedykta XVI rozpoczął się pod znakiem kontynuacji, lecz pierwszy miesiąc pokazał, że Benedykt XVI ma własną wizję papiestwa – uważa John Thavis z Catholic News Service. Zarówno przyspieszenie procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II wbrew obowiązującym zasadom prawa kanonicznego, rezygnacja z przewodniczenia mszom beatyfikacyjnym, a także zaskakujące dla wielu zapewnienie Benedykta XVI, że prosi braci biskupów o pomoc w sprawowaniu prymatu Piotra dowodzą, że Benedykt XVI ma dla […]
Pontyfikat Benedykta XVI rozpoczął się pod znakiem kontynuacji, lecz pierwszy miesiąc pokazał, że Benedykt XVI ma własną wizję papiestwa – uważa John Thavis z Catholic News Service. Zarówno przyspieszenie procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II wbrew obowiązującym zasadom prawa kanonicznego, rezygnacja z przewodniczenia mszom beatyfikacyjnym, a także zaskakujące dla wielu zapewnienie Benedykta XVI, że prosi braci biskupów o pomoc w sprawowaniu prymatu Piotra dowodzą, że Benedykt XVI ma dla nas jeszcze wiele niespodzianek.
Thavis zauważa, że Joseph Ratzinger opanował już wiele umiejętności, jak choćby komunikowanie się z tłumem wiernych podczas środowych audiencji generalnych. Benedyktowi XVI udało się zniszczyć powtarzany często na jego temat stereotyp zimnego intelektualisty. Dziennikarze i cały świat mógł zobaczyć nowego papieża, który bez skrępowania i z naturalną skromnością ściska ręce wiernych podczas spotkań.
Benedykt XVI nie rozczarował także swoimi kazaniami – uważa Thavis. Mimo iż jest genialnym teologiem, to jednak jego homilie i przemówienia nacechowane są głębią prostoty, pozbawionej ciężkiego żargonu teologicznego. Benedykt XVI pokazał, że jego pobożność jest głęboko osadzona w Piśmie Świętym.