Prawosławne spory o Estonię
- 20 stycznia, 2005
- przeczytasz w 2 minuty
O stwarzanie niezdrowego napięcia w świecie prawosławnym oskarżył patriarchat moskiewski metropolita Stefan, zwierzchnik Estońskiej Apostolskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Konstantynopola. W opublikowanym w 19 stycznia w estońskiej prasie oświadczeniu metropolita podkreślił, że sytuacja prawosławia w Estonii jest całkowicie nienormalna z powodu sowieckiej okupacji. Hierarcha zaznaczył także że estońskie prawosławie żyje w ciągłym konflikcie z prawosławnymi w Estonii, którzy przyjęli jurysdykcję moskiewską. — Ta jurysdykcja jest ściśle związana z politycznymi interesami Moskwy […]
O stwarzanie niezdrowego napięcia w świecie prawosławnym oskarżył patriarchat moskiewski metropolita Stefan, zwierzchnik Estońskiej Apostolskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Konstantynopola.
W opublikowanym w 19 stycznia w estońskiej prasie oświadczeniu metropolita podkreślił, że sytuacja prawosławia w Estonii jest całkowicie nienormalna z powodu sowieckiej okupacji. Hierarcha zaznaczył także że estońskie prawosławie żyje w ciągłym konflikcie z prawosławnymi w Estonii, którzy przyjęli jurysdykcję moskiewską. — Ta jurysdykcja jest ściśle związana z politycznymi interesami Moskwy — dodał metropolita Stefan.
Choć konflikty między oboma jurysdykcjami zostały częściowo rozwiązane, to w istocie nadal Moskwa wywiera na estońskich prawosławnych ogromne naciski, by podporządkowali się oni jej interesom. — Patriarchat moskiewski systematycznie odmawia uczestnictwa we wszystkich spotkaniach, w których uczestniczą wierni naszego Kościoła — wyjaśnił metropolita Stefan.
Taka strategia, choć szkodzi estońskiemu prawosławiu, przede wszystkim zaszkodzić może Moskwie. — W ten sposób Moskwa izoluje się od innych patriarchatów, a nie można cały czas być przeciw — zaznaczył zwierzchnik Estońskiej Apostolskiej Cerkwi Prawosławnej.
Metropolita Stefan przypomniał także, że postawa patriarchy Aleksieja II, który odmawia uznania estońskiego prawosławia jest kuriozalna. — Jak on może nie uznawać Cerkwi, w której został ochrzczony, która uczyniła z niego prawosławnego — pytał retorycznie hierarcha i dodał, że modli się, aby na sądzie ostatecznym Aleksiej nie musiał żałować tego, co robił z estońskim prawosławiem. Przypomniał też, że choć Aleksiej II jest patriarchą wielkiego Kościoła prawosławnego, to jednak nie jest pierwszym z patriarchów.