“Rektor Kryński ma głowę do interesów, ale mam wątpliwości, czy powinien być duchownym”-rzecz o Akademii Polonijnej
- 19 września, 2004
- przeczytasz w 2 minuty
Minęło dopiero kilka dni od wydania oficjalnego komunikatu Konferencji Episkopatu Polski, w którym polski Kościół Rzymskokatolicki odciął się stanowczo od działalności Akademii Polonijnej w Częstochowie i jej rektora ks. dr. Kryńskiego a już daje słyszeć się głosy o prawdziwych powodach takiej decyzji. Czym zatem Kryński sprowadził na siebie gniew hierarchów kościelnych? „Był krnąbrny wobec kościelnej władzy” – mówią biskupi. Komunikat Episkopatu ukazał się 10. […]
Minęło dopiero kilka dni od wydania oficjalnego komunikatu Konferencji Episkopatu Polski, w którym polski Kościół Rzymskokatolicki odciął się stanowczo od działalności Akademii Polonijnej w Częstochowie i jej rektora ks. dr. Kryńskiego a już daje słyszeć się głosy o prawdziwych powodach takiej decyzji. Czym zatem Kryński sprowadził na siebie gniew hierarchów kościelnych? „Był krnąbrny wobec kościelnej władzy” – mówią biskupi.
Komunikat Episkopatu ukazał się 10. września jednak decyzja o odcięciu się od działalności księdza Kryńskiego została podjęta już dwa lata temu. Nie została wówczas podana do publicznej wiadomości aby nie wywoływać zbędnego zamieszania.
Prawdopodobnie Kryński naraził się arcybiskupowi częstochowskiemu Stanisławowi Nowakowi tym, iż działa w jego archidiecezji, mimo przyjęcia święceń kapłańskich w Kamerunie. „Hierarchom Kościoła nie podobało się też, że rektor Kryński przy każdej okazji powoływał się na katolickość swej uczelni — choć ani Akademia Polonijna, ani jej poprzedniczka Wyższa Szkoła Języków Obcych i Ekonomii takowymi nie były” – powiedział biskup Pieronek. Przypomniał on również seminarium naukowe w Krakowie w 750. rocznicę męczeńskiej śmierci biskupa Stanisława. „Uczestniczyli w nim reprezentanci katolickich uczelni. Gdy się okazało, że w prezydium zasiada Kryński, interweniował sam kardynał Macharski” – dodał Pieronek.
Swą wypowiedź biskup zakończył słowami: „Nie widzę w tym nic niestosownego, aby duchowni kierowali świeckimi uczelniami. Jednak biznes to nie wszystko. Rektor Kryński ma głowę do interesów, ale mam wątpliwości, czy powinien być duchownym”.
Również arcybiskup Tadeusz Gocłowski ma wątpliwości w kwestii działalności Kryńskiego. Dziwi się czemu, bez jego wiedzy, Kryński nadał tytuł honorowego profesora swojej uczelni ks. Henrykowi Jankowskiemu. Poza tym wątpliwości budzą tytuły naukowe, którymi posługuje się ksiądz rektor Akademii Polonijnej.
Okazuje się, iż w 1997 roku obronił on na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim pracę magisterską z pedagogiki u ks. prof. Stanisława Walewandera. Rok później zrobił doktorat. „Szybka ścieżka naukowa była możliwa, bo ks. Kryński przyszedł już z tytułem magistra teologii” – informuje rzecznik KUL Beata Górka. Nie jest ona jednak w stanie powiedzieć na jakiej uczelni Kryński został magistrem teologii. „Tego nie ma w naszych dokumentach, podobno na jakiejś zagranicznej uczelni” – podsumowała pani rzecznik.