Kościoły wschodnie, katolickie, protestanckie

Sam biskup nic nie znaczy


- Nie­któ­rzy bisku­pi mają pro­ble­ma­tycz­ny, gdyż teo­lo­gicz­nie wyśru­bo­wa­ny obraz swo­jej posłu­gi. Zbyt wie­le pro­jek­tu­ją na swój urząd, a to pro­wa­dzi cza­sa­mi do epi­sko­pa­li­zmu, któ­ry nie jest moją rze­czą. Sam biskup nic nie zna­czy – powie­dział w wywia­dzie dla Frank­fur­ter All­ge­me­ine Zeitung (FAZ) kar­dy­nał Karl Leh­mann, ordy­na­riusz die­ce­zji mogunc­kiej. W wywia­dzie prze­pro­wa­dzo­nym z oka­zji zbli­ża­ją­ce­go się 25-lecia świę­ceń bisku­pich kar­dy­na­ła Leh­man­na, hie­rar­cha pod­kre­ślił zna­cze­nie osób świec­kich […]


- Nie­któ­rzy bisku­pi mają pro­ble­ma­tycz­ny, gdyż teo­lo­gicz­nie wyśru­bo­wa­ny obraz swo­jej posłu­gi. Zbyt wie­le pro­jek­tu­ją na swój urząd, a to pro­wa­dzi cza­sa­mi do epi­sko­pa­li­zmu, któ­ry nie jest moją rze­czą. Sam biskup nic nie zna­czy – powie­dział w wywia­dzie dla Frank­fur­ter All­ge­me­ine Zeitung (FAZ) kar­dy­nał Karl Leh­mann, ordy­na­riusz die­ce­zji mogunc­kiej.

W wywia­dzie prze­pro­wa­dzo­nym z oka­zji zbli­ża­ją­ce­go się 25-lecia świę­ceń bisku­pich kar­dy­na­ła Leh­man­na, hie­rar­cha pod­kre­ślił zna­cze­nie osób świec­kich w życiu Kościo­ła. Bez nich — świec­kich pra­cow­ni­ków kościo­ła i wie­lu wolon­ta­riu­szy, oraz wie­lu sta­łych dia­ko­nów – funk­cjo­no­wa­nie die­ce­zji było­by trud­ne – uwa­ża kar­dy­nał.

Leh­mann stwier­dził, że wśród nie­miec­kich bisku­pów mło­de­go poko­le­nia są róż­ne typy hie­rar­chów – jed­ni dzie­lą się swo­ją odpo­wie­dzial­no­ścią, a inni powo­łu­ją się raczej na swój auto­ry­tet.

Zapy­ta­ny, co uzna­je za swo­ją naj­więk­szą poraż­kę, kar­dy­nał Leh­mann uznał wyda­rze­nia pod koniec XX wie­ku, kie­dy pod sil­nym naci­skiem Waty­ka­nu die­ce­zje rzym­sko­ka­to­lic­kie w Niem­czech musia­ły zre­zy­gno­wać z uczest­nic­twa w pań­stwo­wym sys­te­mie porad­nic­twa rodzin­ne­go, dopusz­cza­ją­ce­go prze­pro­wa­dze­nie abor­cji po odby­ciu obo­wiąz­ko­wych kon­sul­ta­cji w odpo­wied­nich ośrod­kach, rów­nież kościel­nych. W tym cza­sie Leh­mann był prze­wod­ni­czą­cym rzym­sko­ka­to­lic­kiej Kon­fe­ren­cji Bisku­pów Nie­miec­kich.

Leh­mann powie­dział FAZ, że zda­wał sobie spra­wę z ist­nie­nia kontr­ar­gu­men­tów na pozo­sta­nie w sys­te­mie porad­nic­twa rodzin­ne­go i że Rzym widzi tą spra­wę ina­czej. – Być może Rzym musiał to ina­czej widzieć. Było mi przy­kro, że nie­któ­rzy ludzie mie­li jed­no­stron­ny wpływ w Rzy­mie i z nie­go korzy­sta­li. Nie chciał­bym ujaw­niać tutaj nazwisk, ale mia­łem wra­że­nie, że moje argu­men­ty w ogó­le nie są wysłu­chi­wa­ne. Z pew­no­ścią mia­ło to coś wspól­ne­go z oso­bo­wo­ścią Jana Paw­ła II, któ­ry bazu­jąc na pol­skim doświad­cze­niu chciał mieć za wszel­ką cenę jed­no­znacz­ny Kościół. Nie mógł tego pogo­dzić z dal­szym pozo­sta­wa­niem w sys­te­mie porad­nic­twa rodzin­ne­go – powie­dział mogunc­ki biskup.

W tym roku kar­dy­nał Leh­mann zre­zy­gno­wał po 21 latach z kie­ro­wa­nia DBK, głów­nie z przy­czyn zdro­wot­nych. Zgod­nie z pra­wem kano­nicz­nym w 2011 roku, kie­dy ukoń­czy 75. rok życia, będzie musiał zło­żyć na ręce papie­ża rezy­gna­cję z urzę­du.

:: Ekumenizm.pl: Kar­dy­nał Karl Leh­mann odcho­dzi — koniec pew­nej ery

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.