Sentymentalne motywy podczas konsystorza
- 25 listopada, 2007
- przeczytasz w 2 minuty

Na stronach internetowych rzymskokatolickich tradycjonalistów zachwytom nie ma końca. Powodem jest sobotnia uroczystość mianowania przez Benedykta XVI nowych kardynałów, jednak powodem do radości dla tradycjonalistów są nie tyle nominacje, po częstokroć krytykowane, ale to, co papież miał na sobie.
Na stronach internetowych rzymskokatolickich tradycjonalistów zachwytom nie ma końca. Powodem jest sobotnia uroczystość mianowania przez Benedykta XVI nowych kardynałów, jednak powodem do radości dla tradycjonalistów są nie tyle nominacje, po częstokroć krytykowane, ale to, co papież miał na sobie.
Największym zainteresowaniem cieszyła się mitra, którą podarowano papieżowi Piusowi IX (zdj.). Pierwotnie zapowiadano, że Benedykt XVI założy mitrę podczas mszy z nowymi kardynałami w Święto Chrystusa Króla, ale najwyraźniej zmienił zdanie.
Mitra, na której widnieje wizerunek Matki Bożej, została wręczony ostatniemu papieżowi, dzierżącemu również świecką władzę nad Państwem Kościelnym. Liturgiczne nakrycie głowy było prezentem dla papieża z okazji ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu NMP w 1854 roku. Uwadze tradycjonalistów nie umknął również tron, na którym siedział Benedykt podczas wręczania purpuratom pierścieni kardynalskich – był to tron używany już przez Piusa X, którego imieniem nazwane jest bractwo lefebrystów.
Stare akcenty podczas sobotniej ceremonii zaowocowały lawiną spekulacji i pytań, czy już niedługo Benedykt XVI pojawi się w papieskiej tiarze, którą ostatni raz nosił Paweł VI? Po przywróceniu do łask mszy trydenckiej byłby to z pewnością symboliczny gest wobec tych środowisk, choć prawdopodobieństwo powrotu papieskiej tiary jest bliskie zeru. Watykaniści podkreślają z przekąsem, że niezależnie od tego, co papież Ratzinger założy na siebie to i tak nie odejdzie od nauczania Soboru Watykańskiego II.