Skandal u niemieckich jezuitów
- 2 lutego, 2010
- przeczytasz w 3 minuty
Ok. 25 uczniów w wieku od 13 do 16 lat padło w latach 70. i 80. ofiarą molestowania seksualnego w jezuickich placówkach oświatowych w Niemczech. Skandal, jaki wybuchł po informacjach, które napłynęły z renomowanego berlińskiego gimnazjum Canisius-Kolleg, rozszerza się na inne regiony Niemiec. O molestowanie nieletnich podejrzewanych jest dwóch mężczyzn, byłych jezuitów, z których jeden przyznał się do winy. – Trzeba przeanalizować struktury zła, które dopuściły do tabuizacji i tolerowania […]
Ok. 25 uczniów w wieku od 13 do 16 lat padło w latach 70. i 80. ofiarą molestowania seksualnego w jezuickich placówkach oświatowych w Niemczech. Skandal, jaki wybuchł po informacjach, które napłynęły z renomowanego berlińskiego gimnazjum Canisius-Kolleg, rozszerza się na inne regiony Niemiec. O molestowanie nieletnich podejrzewanych jest dwóch mężczyzn, byłych jezuitów, z których jeden przyznał się do winy. – Trzeba przeanalizować struktury zła, które dopuściły do tabuizacji i tolerowania tych przestępstw – mówią zgodnie przedstawiciele zakonu jezuitów.
1 lutego niemieckie media poinformowały, że przypadki molestowania seksualnego odnotowano nie tylko w Berlinie, ale również w gimnazjum St Blasien w Schwarzwaldzie oraz w szkole św. Ansgara w Hamburgu. Dziennik ‘Die Welt’ pisze również o zgłaszających się ofiarach molestowania w Getyndze i Hildesheim. Wszystkie placówki znajdują się pod jurysdykcją jezuitów, którzy nie wykluczają, że liczba poszkodowanych może się zwiększyć.
Kierownictwo gimnazjum St Blasien zarzuca władzom zakonu, iż te nie przekazały im informacji nt. czynów byłego już jezuity Wolfganga S., który został przeniesiony z Berlina do Schwarzwaldu, gdzie również dochodziło do molestowania nieletnich. Wolfgang S. spędził w St Blasien dwa lata, a później umożliwiono mu wyjazd do Ameryki Południowej. Inny podejrzany, Peter R., odrzuca oskarżenia. Ojciec Hans Joachim Martin, rektor gimnazjum w Schwarzwaldzie, podkreślił, że należy kategorycznie wyjaśnić, w jaki sposób powstały struktury, które umożliwiły tolerowanie przestępstw oraz ich tuszowanie.
Gorzkich słów pod adresem decydentów kościelnych nie szczędzi również Ursula Raue, berlińska adwokat, która zajmuje się sprawą z ramienia zakonu jezuitów. – Nie mogę sobie wyobrazić, dlaczego ośmiu uczniów, którzy już w 1981 roku napisali list do władz szkoły i kurii biskupiej, nie otrzymali żadnej odpowiedzi. Mogły to być struktury w katolickiej moralności seksualnej, która powstrzymywała mówienie o tych sprawach – powiedziała pani Raue niemieckiej Katolickiej Agencji Informacyjnej (KNA). Z kolei tygodnik ‘Der Spiegel’ poinformował, że o sytuacji w jezuickich gimnazjach wiedział także Watykan.
Kierownictwo niemieckiej prowincji jezuitów zażądało szczegółowych wyjaśnień w sprawie. – Jest to w interesie ofiar, aby stało się to niezwłocznie – podkreślił prowincjał jezuitów Stefan Dartmann. Przyznał, że pod koniec 2006 roku otrzymał od rektora berlińskiego gimnazjum Canisius-Kolleg informacje o przypadkach molestowania seksualnego nieletnich, jednak same ofiary prosiły o zachowanie absolutnej dyskrecji. Sytuacja się zmieniła i poszkodowani powoli wychodzą z ukrycia. Zaczynają mówić o tragedii, jaka przydarzyła im się wiele lat temu. O. Dartmann poinformował, że w połowie lutego Ursula Raue przedłoży wstępny raport w sprawie. Prowincjał powiedział dziennikarzom, że znane jest mu obecnie 25 przypadków molestowania nieletnich przez jezuitów.
Rektor Canisius-Kolleg, o. Klaus Mertes, wysłał do 500 absolwentów szkoły, wśród których mogą znajdować się potencjalne ofiary, list z przeprosinami i zapewnieniem, że władzom szkoły bardziej zależy na interesie ofiar aniżeli na wizerunku szkoły. Zaznaczył, że podjęte zostaną wszelkie działania, mające na celu wyjaśnienie okoliczności sprawy. Na stronie internetowej szkoły pojawiły się informacje nt. bieżących wydarzeń, a także list rektora, oświadczenia prasowe prowincjała oraz list komitetu rodzicielskiego, który udzielił wsparcia o. Mertesowi za to, że zdecydował się upublicznić sprawę.
Konferencja Biskupów Niemieckich wyraziła smutek i ubolewanie z zaistniałych zdarzeń i przypomniała, że w diecezjach i placówkach podległych bezpośrednio biskupom obowiązują surowe przepisy, dotyczące wyjaśniania wszystkich okoliczności molestowania, zadośćuczynienia ofiarom oraz karania odpowiedzialnych za przestępstwa seksualne. Normy te zostały przyjęte przez episkopat w 2002 roku.
Skandal w jezuickich szkołach odgrzał debatę nt. związku przypadków molestowania seksualnego z obowiązkiem celibatu wśród duchownych. Katolicki teolog z Augsburga Hanspeter Heinz powiedział dziennikowi ‘Die Welt’, że problemem nie jest celibat, a seksualna niedojrzałość kapłanów, która w połączeniu z wymogiem celibatu oraz hierarchicznymi strukturami stwarza strefy ryzyka.
foto: babble.com
AKTUALIZACJA: