Skandal w holenderskiej diecezji
- 15 lipca, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
Holenderska prasa ujawniła skandal obyczajowo-finansowy, w który uwikłana jest Diecezja Roermond. Ks. Joep Haffmans, dziekan okręgu Gulpen/Gronsveld podejrzany jest o defraudację sporej sumy datków przeznaczonych na kościelny fundusz dla biednych. Prawdopodobnie pieniądze zostały ulokowane na zagranicznych kontach bankowych bez jakiejkolwiek zgody i kontroli władz kościelnych. Ordynariusz diecezji bp Franciscus Jozef Maria Wiertz zawiesił duchownego w wykonywanych czynnościach. Ten jednak przepadł jak kamień w wodę. O sprawie […]
Holenderska prasa ujawniła skandal obyczajowo-finansowy, w który uwikłana jest Diecezja Roermond. Ks. Joep Haffmans, dziekan okręgu Gulpen/Gronsveld podejrzany jest o defraudację sporej sumy datków przeznaczonych na kościelny fundusz dla biednych. Prawdopodobnie pieniądze zostały ulokowane na zagranicznych kontach bankowych bez jakiejkolwiek zgody i kontroli władz kościelnych. Ordynariusz diecezji bp Franciscus Jozef Maria Wiertz zawiesił duchownego w wykonywanych czynnościach. Ten jednak przepadł jak kamień w wodę. O sprawie poinformował kilka dni temu dziennik De Telegraaf.
Katolicki portal kreuz.net informuje, że może chodzić nawet o sumę miliona euro, jednak dokładna kwota nie jest znana, ponieważ ks. Haffmans nie miał żadnego nadzoru. Dziekan przedstawił zwolnienie lekarskie oraz opuścił parafie w nieznanym kierunku.
Według De Telegraaf ksiądz miał również 10-letni związek z kobietą, która zgłosiła się do diecezji ze skargą, że ksiądz zaraził ją choroba weneryczną. Domniemana konkubina dziekana zażądała od diecezji pieniędzy za milczenie, a gdy biskup odmówił złożyła doniesienie na policję. Diecezja ma wątpliwości, czy rzeczywiście ks. Haffmans miał romans z kobietą i najprawdopodobniej powołana zostanie komisja diecezjalna, aby zbadać tę sprawę.
Na zdjęciu herb diecezji.