Skruszony proboszcz
- 1 czerwca, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
Jak donosi Gazeta Poznańska, podczas trzech mszy św. proboszcz z parafii Morzewo k. Piły, ks. Tadeusz Kobylarz, przeprosił w niedziele swoich wiernych za oszczerstwa jakie wygłaszał pod ich adresem.Była to część z postanowień ugody sądowej jaką proboszcz zawarł z pokrzywdzonymi przez siebie parafianami. Na początku tego roku proboszcz z imienia i nazwiska, podczas kilku mszy, oczerniał sześciu swoich parafian, którzy poskarżyli się arcybiskupowi Gnieźnieńskiemu. Po rozpoznaniu sprawy proboszcz miał […]
Jak donosi Gazeta Poznańska, podczas trzech mszy św. proboszcz z parafii Morzewo k. Piły, ks. Tadeusz Kobylarz, przeprosił w niedziele swoich wiernych za oszczerstwa jakie wygłaszał pod ich adresem.Była to część z postanowień ugody sądowej jaką proboszcz zawarł z pokrzywdzonymi przez siebie parafianami.
Na początku tego roku proboszcz z imienia i nazwiska, podczas kilku mszy, oczerniał sześciu swoich parafian, którzy poskarżyli się arcybiskupowi Gnieźnieńskiemu. Po rozpoznaniu sprawy proboszcz miał zostać dyscyplinarnie przeniesionydo innejparafii, część wiernych jednak zaprotestowała przeciwko takiej decyzji arcybiskupa, zamykając w areszcie domowym swojego proboszcza.
Urażone osobyzłożyły pozew sadowy przeciwko proboszczowi. W piątek, w Sądzie Rejonowym w Pile, odbyła się rozprawa podczas której doszło do ugody.Ksiądzma wpłacić 3 tysiące złotych na konto Domu Pomocy Społecznej w Rzadkowie, przeprosić oczerniane osoby na trzech niedzielnych mszach, oraz na łamach lokalnej prasy, a także zwrócić koszty wynajęcia adwokata przez poszkodowanych.