Kościoły wschodnie, katolickie, protestanckie

Słowacki Wielgus — abp Jan Sokol


Bra­ty­sła­wa, podob­nie jak War­sza­wa przed dwo­ma mie­sią­ca­mi, tonie w lustra­cyj­nym skan­da­lu. Wczo­raj sło­wac­ki dzien­nik Sme ujaw­nił nowe fak­ty, mają­ce dowo­dzić, że arcy­bi­skup Bra­ty­sła­wy Jan Sokol (na zdj.) był świa­do­mym i taj­nym współ­pra­cow­ni­kiem komu­ni­stycz­nej bez­pie­ki StB. Z doku­men­tów odna­le­zio­nych w cze­skich archi­wach wyni­ka, że hie­rar­cha miał infor­mo­wać o wewnętrz­nych spra­wach Kościo­ła oraz o dzia­łal­no­ści sło­wac­kich księ­­ży-emi­­gra­n­tów w Waty­ka­nie.Zaska­ku­ją­ce w spra­wie abp. Soko­la jest to, że sło­wac­kie media o jego domnie­ma­nej współ­pra­cy […]


Bra­ty­sła­wa, podob­nie jak War­sza­wa przed dwo­ma mie­sią­ca­mi, tonie w lustra­cyj­nym skan­da­lu. Wczo­raj sło­wac­ki dzien­nik Sme ujaw­nił nowe fak­ty, mają­ce dowo­dzić, że arcy­bi­skup Bra­ty­sła­wy Jan Sokol (na zdj.) był świa­do­mym i taj­nym współ­pra­cow­ni­kiem komu­ni­stycz­nej bez­pie­ki StB. Z doku­men­tów odna­le­zio­nych w cze­skich archi­wach wyni­ka, że hie­rar­cha miał infor­mo­wać o wewnętrz­nych spra­wach Kościo­ła oraz o dzia­łal­no­ści sło­wac­kich księ­ży-emi­gran­tów w Waty­ka­nie.

Zaska­ku­ją­ce w spra­wie abp. Soko­la jest to, że sło­wac­kie media o jego domnie­ma­nej współ­pra­cy z komu­ni­stycz­nym reżi­mem mówi­ły już od lat 90-tych minio­ne­go wie­ku.


W 1972 roku arcy­bi­skup miał być zakwa­li­fi­ko­wa­ny jako „kan­dy­dat do taj­nej współ­pra­cy”, co porów­ny­wal­ne jest z pol­skim okre­śle­niem OZI (Oso­bo­we Źró­dło Infor­ma­cji) – ozna­cza to, że „kan­dy­dat” nie musiał wie­dzieć, że jest taj­nym współ­pra­cow­ni­kiem bez­pie­ki. Jed­nak w 1989 roku, na krót­ko przed nomi­na­cją na metro­po­li­tę bra­ty­sław­skie­go (26 lipiec), akta bisku­pa zosta­ły prze­nie­sio­ne pod kate­go­rię „agent”, co ozna­cza­ło już świa­do­mą współ­pra­cę z pod­pi­sa­niem odpo­wied­nie­go­zo­bo­wią­za­nia. Histo­ry­cy kościel­ni, w tym duchow­ni, nie mają wąt­pli­wo­ści, że abp Sokol świa­do­mie dzia­łał na szko­dę Kościo­ła. Hie­rar­chę bro­nią kościel­ne środ­ki maso­we­go prze­ka­zu oraz człon­ko­wie epi­sko­pa­tu.


Komi­sji nie będzie?


Sło­wac­ki epi­sko­pat nabrał wody w usta i sło­wa­mi prze­wod­ni­czą­ce­go Kon­fe­ren­cji Bisku­pów Sło­wac­kich bp. Fran­ti­ska Ton­dry, stwier­dził, że potwier­dze­nie świa­do­mej współ­pra­cy Soko­la z StB była­by przy­pad­kiem poza kom­pe­ten­cja­mi epi­sko­pa­tu. Ton­dra przy­po­mniał, że to Sto­li­ca Apo­stol­ska odpo­wie­dzial­na jest za bisku­pów, a sam abp Sokol posia­da argu­men­ty, świad­czą­ce o nie­praw­dzi­wo­ści sta­wia­nych mu zarzu­tów. To kwe­stia sumie­nia i wciąż obo­wią­zu­je domnie­ma­nie o nie­win­no­ści – pod­kre­ślił bp Ton­dra.

Prze­wod­ni­czą­cy epi­sko­pa­tu zazna­czył, że nie chce oce­niać księ­ży, któ­rzy współ­pra­co­wa­li z StB. Oce­ni ich Pan Bóg. Dla mnie liczy się to, jak się dzi­siaj zacho­wu­ją – dodał. Według bp. Ton­dry powo­ła­nie kościel­nej komi­sji śled­czej, mają­cej na celu ana­li­zę ska­li uwi­kła­nia kle­ru we współ­pra­cę z reżi­mem, podob­nie jak to uczy­nił Kościół w Pol­sce i w Repu­bli­ce Cze­skiej, jest zbęd­na.
Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.