Kościoły wschodnie, katolickie, protestanckie

Spory o jedność na Soborze


Nie ma zgo­dy, co do peł­ne­go zjed­no­cze­nia z patriar­cha­tem moskiew­skim wśród hie­rar­chów Rosyj­skiej Cer­kwi Pra­wo­sław­nej Zagra­ni­cą. Bo choć zde­cy­do­wa­na więk­szość bisku­pów opo­wia­da się za jakąś for­mą pojed­na­nia, to część jest jej prze­ciw­na. Naj­moc­niej za pojed­na­niem opo­wie­dział się metro­po­li­ta Ławr, zwierzch­nik Cer­kwi emi­gra­cyj­nej. W otwie­ra­ją­cym sobór prze­sła­niu pod­kre­ślał on, że dąże­nie do jed­no­ści jest obo­wiąz­kiem pra­wo­sław­nych. Zazna­czył jed­nak, że jed­ność nie ma ozna­czać “zla­nia się” czy “admi­ni­stra­cyj­ne­go połą­cze­nia” obu rosyj­skich wspól­not pra­wo­sław­nych. […]


Nie ma zgo­dy, co do peł­ne­go zjed­no­cze­nia z patriar­cha­tem moskiew­skim wśród hie­rar­chów Rosyj­skiej Cer­kwi Pra­wo­sław­nej Zagra­ni­cą. Bo choć zde­cy­do­wa­na więk­szość bisku­pów opo­wia­da się za jakąś for­mą pojed­na­nia, to część jest jej prze­ciw­na.

Naj­moc­niej za pojed­na­niem opo­wie­dział się metro­po­li­ta Ławr, zwierzch­nik Cer­kwi emi­gra­cyj­nej. W otwie­ra­ją­cym sobór prze­sła­niu pod­kre­ślał on, że dąże­nie do jed­no­ści jest obo­wiąz­kiem pra­wo­sław­nych. Zazna­czył jed­nak, że jed­ność nie ma ozna­czać “zla­nia się” czy “admi­ni­stra­cyj­ne­go połą­cze­nia” obu rosyj­skich wspól­not pra­wo­sław­nych. — Mówi­my raczej o wza­jem­nym uzna­niu, usta­no­wie­niu wspól­no­ty euchry­stycz­nej z Patriar­cha­tem moskiew­skim, przy zacho­wa­niu naszej admi­ni­stra­cyj­nej nie­za­leż­no­ści, bowiem my lepiej rozu­mie­my potrze­by naszych duchow­nych i wier­nych, niż je rozu­mie­ją w Moskwie — mówił Ławr.


Nie­za­leż­ność admi­ni­stra­cyj­na ozna­cza tak­że zacho­wa­nie spe­cy­fi­ki wia­ry Cer­kwi emi­gra­cyj­nej. — Nie zamie­rza­my odstą­pić od swo­ich fun­da­men­tal­nych prze­ko­nań, w szcze­gól­no­ści odno­śnie eku­me­ni­zmu. Zamie­rza­my nadal zde­cy­do­wa­nie potę­piać tzw. teo­rii gałę­zi i wszel­kie­go rodza­ju wspól­nych eku­me­nicz­nych modlitw — pod­kre­ślał metro­po­li­ta i dodał, że ma nadzie­ję, że takie sta­no­wi­sko wobec “here­zji eku­me­ni­zmu” przyj­mie rów­nież osta­tecz­nie patriar­chat moskiew­ski.


- Sobór to dzia­ła­nie wspól­ne. I dla­te­go nie może­my z góry przy­jąć jakie będą jego skut­ki, i co nam w dusze wło­ży Duch Świę­ty — mówił pyta­ny o pojed­na­nie biskup ber­liń­sko-nie­miec­ki Marek. On sam pod­kre­ślił, że wraz ze swo­imi wier­ny­mi jest gorą­cym zwo­len­ni­kiem odbu­do­wa­nia jed­no­ści. — Wier­ni w Euro­pie, szcze­gól­nie w Niem­czech są jed­nak inni niż ci w USA. U nas jest wie­lu przy­by­szów z Rosji. I dla­te­go więk­szość z nas jest o wie­le bar­dziej goto­wa do pojed­na­nia niż w Ame­ry­ce — mówił biskup Marek. Biskup Bosto­nu Michał tak­że pod­kre­ślał, że “wszyst­ko zmie­rza w dobrym kie­run­ku”.


Zde­cy­do­wa­nie ostroż­niej­si byli arcy­bi­skup Sym­fe­ro­po­la Aga­tan­gel i biskup Man­chat­ta­nu Gaw­rył. Ten pierw­szy zde­cy­do­wa­nie pod­kre­ślił, że “sobór zbie­ra się po to, by roz­po­znać wolę Bożą odno­śnie ist­nie­nia Rosyj­skiej Cer­kwi Pra­wo­sław­nej”. Ten dru­gi zaś zazna­czył, że w wie­lu miej­scach wier­ni są zupeł­nie nie­go­to­wi do jed­no­ści z patriar­cha­tem moskiew­skim.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.