Spory o jedność na Soborze
- 9 maja, 2006
- przeczytasz w 2 minuty
Nie ma zgody, co do pełnego zjednoczenia z patriarchatem moskiewskim wśród hierarchów Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Zagranicą. Bo choć zdecydowana większość biskupów opowiada się za jakąś formą pojednania, to część jest jej przeciwna. Najmocniej za pojednaniem opowiedział się metropolita Ławr, zwierzchnik Cerkwi emigracyjnej. W otwierającym sobór przesłaniu podkreślał on, że dążenie do jedności jest obowiązkiem prawosławnych. Zaznaczył jednak, że jedność nie ma oznaczać “zlania się” czy “administracyjnego połączenia” obu rosyjskich wspólnot prawosławnych. […]
Nie ma zgody, co do pełnego zjednoczenia z patriarchatem moskiewskim wśród hierarchów Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Zagranicą. Bo choć zdecydowana większość biskupów opowiada się za jakąś formą pojednania, to część jest jej przeciwna.
Najmocniej za pojednaniem opowiedział się metropolita Ławr, zwierzchnik Cerkwi emigracyjnej. W otwierającym sobór przesłaniu podkreślał on, że dążenie do jedności jest obowiązkiem prawosławnych. Zaznaczył jednak, że jedność nie ma oznaczać “zlania się” czy “administracyjnego połączenia” obu rosyjskich wspólnot prawosławnych. — Mówimy raczej o wzajemnym uznaniu, ustanowieniu wspólnoty euchrystycznej z Patriarchatem moskiewskim, przy zachowaniu naszej administracyjnej niezależności, bowiem my lepiej rozumiemy potrzeby naszych duchownych i wiernych, niż je rozumieją w Moskwie — mówił Ławr.
Niezależność administracyjna oznacza także zachowanie specyfiki wiary Cerkwi emigracyjnej. — Nie zamierzamy odstąpić od swoich fundamentalnych przekonań, w szczególności odnośnie ekumenizmu. Zamierzamy nadal zdecydowanie potępiać tzw. teorii gałęzi i wszelkiego rodzaju wspólnych ekumenicznych modlitw — podkreślał metropolita i dodał, że ma nadzieję, że takie stanowisko wobec “herezji ekumenizmu” przyjmie również ostatecznie patriarchat moskiewski.
- Sobór to działanie wspólne. I dlatego nie możemy z góry przyjąć jakie będą jego skutki, i co nam w dusze włoży Duch Święty — mówił pytany o pojednanie biskup berlińsko-niemiecki Marek. On sam podkreślił, że wraz ze swoimi wiernymi jest gorącym zwolennikiem odbudowania jedności. — Wierni w Europie, szczególnie w Niemczech są jednak inni niż ci w USA. U nas jest wielu przybyszów z Rosji. I dlatego większość z nas jest o wiele bardziej gotowa do pojednania niż w Ameryce — mówił biskup Marek. Biskup Bostonu Michał także podkreślał, że “wszystko zmierza w dobrym kierunku”.
Zdecydowanie ostrożniejsi byli arcybiskup Symferopola Agatangel i biskup Manchattanu Gawrył. Ten pierwszy zdecydowanie podkreślił, że “sobór zbiera się po to, by rozpoznać wolę Bożą odnośnie istnienia Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej”. Ten drugi zaś zaznaczył, że w wielu miejscach wierni są zupełnie niegotowi do jedności z patriarchatem moskiewskim.