Kościoły wschodnie, katolickie, protestanckie

Sprzedani Bogu — ewangelikalne mega-Kościoły (Megachurches)


Wypeł­nio­ne po brze­gi sta­dio­ny, beto­no­we gma­szy­ska z naj­no­wo­cze­śniej­szym sprzę­tem audio­wi­zu­al­nym, czy pro­fe­sjo­nal­ne zespo­ły muzycz­ne pod­czas “godzin uwiel­bie­nia”, sta­ły się nie­od­łącz­ną czę­ścią ame­ry­kań­skie­go kra­jo­bra­zu reli­gij­ne­go. W latach 80-tych XX wie­ku dzia­ła­ło w USA ok. 50 mega-Kościo­­łów. Dziś jest ich pra­wie 900. Nie­któ­re zor­ga­ni­zo­wa­ły się w ponadre­gio­nal­ne struk­tu­ry, a inne pozo­sta­ją nie­za­leż­ne w myśl rady­kal­ne­go kon­gre­cjo­na­li­zmu. Moral­ny i dogma­tycz­ny kon­ser­wa­tyzm idzie w parze z nowo­cze­snym mar­ke­tin­giem. Mariaż mega-Kościo­­łów […]


Wypeł­nio­ne po brze­gi sta­dio­ny, beto­no­we gma­szy­ska z naj­no­wo­cze­śniej­szym sprzę­tem audio­wi­zu­al­nym, czy pro­fe­sjo­nal­ne zespo­ły muzycz­ne pod­czas “godzin uwiel­bie­nia”, sta­ły się nie­od­łącz­ną czę­ścią ame­ry­kań­skie­go kra­jo­bra­zu reli­gij­ne­go. W latach 80-tych XX wie­ku dzia­ła­ło w USA ok. 50 mega-Kościo­łów. Dziś jest ich pra­wie 900. Nie­któ­re zor­ga­ni­zo­wa­ły się w ponadre­gio­nal­ne struk­tu­ry, a inne pozo­sta­ją nie­za­leż­ne w myśl rady­kal­ne­go kon­gre­cjo­na­li­zmu. Moral­ny i dogma­tycz­ny kon­ser­wa­tyzm idzie w parze z nowo­cze­snym mar­ke­tin­giem. Mariaż mega-Kościo­łów z ame­ry­kań­ską pop-kul­tu­rą jest nie tyl­ko reli­gij­ną ofen­sy­wą w wal­ce o rząd ame­ry­kań­skich (i nie tyl­ko) dusz, lecz tak­że potęż­nym instru­men­tem w poli­tycz­nych roz­gryw­kach. Ucie­ki­nie­rzy z bez­boż­nych metro­po­lii, pro­wa­dzą­cy dotąd ciche życie na bogo­boj­nej pro­win­cji, sta­ją się coraz bar­dziej eks­pan­syw­ni. Przy pomo­cy mega-Kościo­łów chcą budo­wać Kró­le­stwo Boże w całych Sta­nach.

Pod­czas gdy uczest­nic­two w rzym­sko­ka­to­lic­kich mszach oraz nabo­żeń­stwach tra­dy­cyj­nych Kościo­łów pro­te­stanc­kich spa­da, licz­ba wier­nych, uczest­ni­czą­cych w maso­wych uro­czy­sto­ściach reli­gij­nych, sys­te­ma­tycz­nie rośnie. Ogrom wysił­ku i środ­ków finan­so­wych inwe­sto­wa­nych w orga­ni­za­cje mega-Kościo­łów zwra­ca się z nawiąz­ką. Każ­dy z mega-Kościo­łów ma podob­ną histo­rię. Zaczy­na­ło się od grup­ki zapa­leń­ców, spo­ty­ka­ją­cych się na stu­dio­wa­niu Biblii. Krąg powięk­szał się o człon­ków rodzi­ny, zna­jo­mych z pra­cy czy krę­giel­ni, aż w koń­cu zało­żo­no zbór-inny-niż-wszyst­kie, osto­ję “biblij­ne­go chrze­ści­jań­stwa”, wal­czą­ce­go z Babi­lo­nem współ­cze­sno­ści.


Sprze­da­li­śmy się Bogu


Insty­tut Har­for­da ds. Badań Reli­gij­nych (Hart­ford Insti­tu­te for Reli­gio­us Rese­arch) wraz z chrze­ści­jań­ską orga­ni­za­cją Leader­ship Network od lat obser­wu­ją zmia­ny, doko­nu­ją­ce się w mega-Kościo­łach. Są one cie­ka­wym zja­wi­skiem zarów­no pod wzglę­dem teo­lo­gicz­nym, jak i socjo­lo­gicz­nym. Kościo­ły tego typu pro­wa­dzą aktyw­ną dzia­łal­ność dusz­pa­ster­ską i spo­łecz­ną, i to sie­dem dni w tygo­dniu. Dba­ją o cał­ko­wi­te zapeł­nie­nie cza­su wol­ne­go wier­nych wszyst­kich grup wie­ko­wych i warstw spo­łecz­nych.


Zja­wi­sko mega-Kościo­łów spo­ty­ka się z żywym zain­te­re­so­wa­niem w Euro­pie, w któ­rej chrze­ści­jań­stwo znaj­du­je się w wyraź­nej defen­sy­wie. Euro­pej­skie fakul­te­ty teo­lo­gicz­ne posze­rza­ją swo­ją ofer­tę nauko­wą o stu­dium nowych ruchów reli­gij­nych w USA oraz Ame­ry­ce Płd., a nawet zdy­stan­so­wa­na wobec reli­gij­nej tema­ty­ki pra­sa coraz czę­ściej publi­ku­je repor­ta­że z inne­go świa­ta, w któ­rym wszyst­ko jest pew­ne.


W dzi­siej­szym wyda­niu bawar­skiej Süd­deut­sche Zeitung uka­zał się repor­taż pt.: “Zaśpie­waj mi Ewan­ge­lię eks­pan­sji” o jed­nym z ame­ry­kań­skich mega-Kościo­łów: Sad­dle­back Church z jego pasto­rem Ric­kiem War­re­nem. Autor opi­su­je jubi­le­uszo­we nabo­żeń­stwo z oka­zji 25-lecia wspól­no­ty na sta­dio­nie, o vide­oc­li­pach zamiast śpiew­ni­kach, o duchow­nym, któ­ry zamiast togi/sutanny nosi zwy­kłą koszu­lę i tramp­ki, ewen­tu­al­nie spor­to­wy gar­ni­tur.


Wezwa­nia do nawró­ce­nia nasą­czo­ne są poli­tycz­ną reto­ry­ką, choć­by wte­dy gdy duchow­ny popa­da w peda­go­gię stra­chu, przy­po­mi­na­jąc zgor­ma­dzo­nym, że na świe­cie jest jesz­cze wie­lu bez­boż­nych Sad­da­mów. Prze­sła­nie jest jasne: nikt, “nawet ONZ”, nie jest w sta­nie poko­nać wcie­lo­ne­go zła. Tyl­ko my “umoc­nie­ni wia­rą w Jezu­sa.” Pochwy­ce­ni atmos­fe­rą nabo­żeń­stwa wier­ni skła­da­ją przy wyj­ściu dekla­ra­cję o oso­bi­stym przy­ję­ciu Jezu­sa do ser­ca: “Chciał­bym być przez Cie­bie, Boże, tak uży­ty, abym pod­czas moich ostat­nich dni mógł powie­dzieć: Przyjdź, Panie Jezu, i niech zacznie się wiecz­ne par­ty!”


Wcze­śniej jed­nak wier­ni prze­ży­wa­ją “ducho­we tsu­na­mi”, atak nie­bie­skich sił poprzez zwia­sto­wa­ne Sło­wo. Sce­na­riusz nabo­żeń­stwa, zarów­no pod wzglę­dem sce­nicz­nym, jak i reto­rycz­nym, zda­je się być pod­po­rząd­ko­wa­ny czar­no-bia­łej rze­czy­wi­sto­ści. W zachwy­cie i “ser­decz­nym roz­grza­niu ser­ca” mani­fe­stu­je się jed­na idea: żryj ptasz­ku albo giń! Nie jeste­śmy Kościo­łem umiar­ko­wa­nych, miłych ludzi, ale Kościo­łem ludzi, któ­rzy sprze­da­li się Bogu. Tyl­ko rady­ka­łom uda­ło się zmie­nić świat ? pro­ro­ku­je wie­leb­ny War­ren.


Wpraw­dzie mega-Kościo­ły pre­zen­tu­ją zde­cy­do­wa­nie kon­ser­wa­tyw­ne spoj­rze­nie na wia­rę i moral­ność, to jed­nak Insty­tut Har­for­da wyróż­nia róż­ne nur­ty mega-Kościo­łów: począw­szy od kon­wen­cjo­nal­nych, a skoń­czyw­szy na wspól­no­tach, któ­te prze­ści­ga­ją się w wyzna­wa­nym fun­da­men­ta­li­zmie. Duchow­ni, kie­ru­ją­cy tymi wspól­no­ta­mi są papie­ża­mi swo­ich wspól­not, bar­dzo czę­sto posia­da­ją abso­lut­ny auto­ry­tet, bez potrze­by ogła­sza­nia dogma­tu ? te prze­cież są tyl­ko wymy­słem ludz­kim i nie­zgod­ne z Biblią?


Nic nie wska­zu­je na to, aby feno­men mega-Kościo­łów był tym­cza­so­wym pro­duk­tem ame­ry­kań­skiej kul­tu­ry. Dyna­micz­nie roz­wi­ja­ją­ce się mega-Kościo­ły w Ame­ry­ce Połu­dnio­wej, a nawet Korei Płd. sta­ją się alter­na­ty­wą dla wie­lu chrze­ści­jan, poszu­ku­ją­cych sil­ne­go poczu­cia wspól­no­ty i inten­syw­nych prze­żyć ducho­wych. Czy mega-Kościo­ły mia­ły­by szan­sę w Euro­pie? Czy były­by reme­dium dla euro­pej­skie­go chrze­ści­jań­stwa?


:: Ekumenizm.pl: Kato­li­ków coraz mniej, wię­cej pro­te­stan­tów i nie­wie­rzą­cych


:: Ekumenizm.pl: Poli­tycz­ny pastor ustą­pił


:: Ekumenizm.pl: Ewan­ge­li­kal­ny skan­dal

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.