Stara msza ściśle kontrolowana
- 6 sierpnia, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Ogłoszenie indultu generalnego dla mszy trydenckiej przez Benedykta XVI nie spotkało się z większym entuzjazmem w ojczyźnie papieża. Zdecydowana większość niemieckiego episkopatu, uznaje słuszność i wagę papieskiego motu proprio “Summorum Pontificum”, jednak w obawie przed podziałami w Kościele, biskupi ordynariusze nadal chcą mieć kontrolę nad tym, kto, gdzie i kiedy będzie mógł uczestniczyć w mszach przedsoborowych. Gdy Benedykt XVI promulgował indult swojego sceptycyzmu nie kryli biskupi i teolodzy kojarzeni […]
Ogłoszenie indultu generalnego dla mszy trydenckiej przez Benedykta XVI nie spotkało się z większym entuzjazmem w ojczyźnie papieża. Zdecydowana większość niemieckiego episkopatu, uznaje słuszność i wagę papieskiego motu proprio “Summorum Pontificum”, jednak w obawie przed podziałami w Kościele, biskupi ordynariusze nadal chcą mieć kontrolę nad tym, kto, gdzie i kiedy będzie mógł uczestniczyć w mszach przedsoborowych.
Gdy Benedykt XVI promulgował indult swojego sceptycyzmu nie kryli biskupi i teolodzy kojarzeni z liberalnym skrzydłem niemieckiego Kościoła rzymskokatolickiego, ale również neokonserwatyści, w tym bp Walter Mixa, ordynariusz Augsburga i biskup polowy Bundeswehry.
Najprzychylniej o indulcie wypowiadał się do tej pory bp Gregor Maria Hanke z Eichstätt, gdzie poprzednio rezydował bp Mixa, oraz kardynał Friedrich Wetter, administrator apostolski archidiecezji Monachium-Fryzyngii, lecz są to głosy dość odosobnione. Zaskakujące były jednak nadwyraz ciepłe słowa o indulcie, jakie padły z ust kardynała Karla Lehmanna z Moguncji, przewodniczącego rzymskokatolickiej Konferencji Biskupów Niemieckich, uznawanego za umiarkowanie postępowego hierarchę. Wśród niemieckich biskupów panuje dość powszechne przekonanie, że zainteresowanie mszą trydencką będzie niewielkie i ograniczy się do południowych diecezji RFN.
Ścisła kontrola
Pod koniec lipca br. biskup Walter Mixa (zdj. 2) wydał dokument, z którego jasno wynika, że hierarcha chce czuwać nad mszami trydenckimi poprzez bardzo rygorystyczne przestrzeganie przepisów umożliwiających sprawowanie liturgii według mszału z 1962 r. W dziesięciu punktach biskup przypomina o istotnych wymogach warunkujących celebrację mszy świętej według starego rytu, w tym m.in. konieczność uznania przez uczestników władzy papieża oraz lokalnego biskupa, czy też wymóg zebrania minimum 25 osób zamieszkujących teren jednej parafii.
Biskup podkreślił również, że do pełnej wspólnoty z Kościołem należy również uznanie nowego rytu, dlatego też powinno się umożliwić zwolennikom starej mszy “spotkanie z duchowym bogactwem i teologiczną głębią mszy posoborowej”. Tym samym biskup odrzucił ograniczanie praktyk religijnych tylko i wyłącznie do liturgii trydenckiej. Jednocześnie hierarcha poprosił o to, by nie mieszać dwóch porządków i przypomniał, że mszał posoborowy jest i pozostanie zwykłym rytem Kościoła.
Na tradycjonalistycznych forach internetowych aż roi się od krytycznych uwag pod adresem bp. Mixy, nazywanego wprost “wrogiem starej mszy”. Hierarsze zarzuca się instrumentalizowanie papieskiego dokumentu, a złośliwi dodają, że biskup powinien z taką samą skrupulatnością czuwać nad przestrzeganiem czystości liturgii podczas mszy na terenie jego diecezji.
:: Ekumenizm.pl: Podział na Kościół przed- posoborowy jest zły
:: Ekumenizm.pl: Katoliccy liturgiści o indulcie