Staroluterańskie boje o radio i tożsamość
- 23 kwietnia, 2008
- przeczytasz w 4 minuty
75 osób protestowało przed główną siedzibą Luterańskiego Kościoła Synodu Missouri (LCMS), aby zaprotestować przeciwko bezprecedensowej likwidacji popularnej audycji radiowej “Issues, Etc.” Audycja ukazywała się na falach rozgłośni KFUO-AM i była najstarszym, nieprzerwanie emitowanym programem religijnym w USA. Program podejmujący problematykę teologiczną i etyczną z konserwatywnej perspektywy został zdjęty z anteny w Wielki Wtorek i od tego czasu słuchacze programu wciąż bronią audycji. Sprawa, którą zainteresował […]
75 osób protestowało przed główną siedzibą Luterańskiego Kościoła Synodu Missouri (LCMS), aby zaprotestować przeciwko bezprecedensowej likwidacji popularnej audycji radiowej “Issues, Etc.” Audycja ukazywała się na falach rozgłośni KFUO-AM i była najstarszym, nieprzerwanie emitowanym programem religijnym w USA. Program podejmujący problematykę teologiczną i etyczną z konserwatywnej perspektywy został zdjęty z anteny w Wielki Wtorek i od tego czasu słuchacze programu wciąż bronią audycji. Sprawa, którą zainteresował się nawet Wall Strett Journal, ma również drugie dno – dyskusje wewnątrz LCMS nt. tożsamości tego staroluterańskiego Kościoła.
Z dnia na dzień gospodarz programu, ks. Todd Wilken, i jego producent Jeff Schwarz, zostali wyrzuceni z pracy bez jakiegokolwiek ostrzeżenia. Ze strony internetowej rozgłośni wyczyszczono wszystkie informacje, dotyczące audycji. Po protestach słuchaczy komórka LCMS odpowiedzialna za media, poinformowała, że audycje zamknięto nie z przyczyn ideologicznych, a finansowych.
Program miał przynosić straty finansowe oraz miał tracić słuchaczy. Zupełnie innego zdania są autorzy programu, argumentując, że od trzech lat władze Kościoła nie prowadziły badań, dotyczących liczby słuchaczy, a „Issues, Etc.” jest najchętniej słuchaną audycją KFUO-AM. Dodatkowo od kilku lat program był dostępny poprzez podcast i liczba odsłuchów systematycznie rosła. Co się więc stało?
Gośćmi „Issues, Etc.” byli nie tylko luteranie z LCMS, ale również konserwatywni teolodzy z innych Kościołów, m.in. z Konwencji Południowych Baptystów, czy Kościoła Anglii. Dyskutowano praktycznie o wszystkim, co wiąże się z życiem Kościołów, o tematach, wzbudzających kontrowersje wśród chrześcijan: ordynacja kobiet, relacje między Kościołem a Państwem, wiara i nauka.
Audycja „Issues, Etc.” wpisywała się w tożsamość LCMS, którego historia sięga staroluterańskiej emigracji z Europy, głównie pochodzenia niemieckiego. 2,5‑milionowy LCMS jest drugim co do wielkości Kościołem luterańskim w USA. Od prawie 5‑milionowego Ewangelicko-Luterańskiego Kościoła Ameryki (ELCA) odróżnia go m.in. to, że nie tylko nie akceptuje ordynacji kobiet, ale również rygorystycznie interpretuje Pismo Święte oraz luterańskie księgi wyznaniowe. LCMS oraz ELCA, choć od wielu lat prowadzą dialog, nie mają zawartej wspólnoty eucharystycznej, ponieważ według oficjalnego stanowiska Synodu Missouri ELCA relatywizuje tradycyjne nauczanie luteranizmu.
Mimo dość konserwatywnej agendy od kilku lat LCMS boryka się z tymi samymi problemami, co historyczne Kościoły chrześcijańskie, często o liberalnym podejściu do kwestii etycznych i teologicznych, a mianowicie spadek wiernych. Krytycy decyzji władz LCMS o zamknięciu konserwatywnej audycji dopatrują się szerszego problemu.
- To symptom poważniejszych chorób – napisał Tim Townsend, w dzienniku wychodzącym w regionie, w którym znajduje się siedziba LCMS, powołując się na opinie 75 protestujących. Według nich decyzja władz Kościoła z zapatrzenia w trwający od kilku lat wzrost ewangelikalnych mega-Kościołów. Według nich LCMS podkopuje luterańskie korzenie Kościoła i chce wpisać się w trendy amerykańskiego ewangelikalizmu, wprawdzie konserwatywnego, ale już nie luterańskiego.
Podobnie uważa luterańska autorka i publicystka Mollie Ziegler Hemingway, która na łamach Wall Street Journal skrytykowała obecnego zwierzchnika LCMS, ks. Geralda Kieschnicka (zdj. 3), wypominając mu jego niedawną wypowiedź: ‘To nie jest Kościół waszych dziadków’. Kieschnick poświęcił luterańskie wyznanie wiary na ołtarzu kościelnego marketingu – stwierdziła Ziegler, wyjaśniając jednocześnie, że również w LCMS, który przez wielu uważany jest za skansen luterańskiego konfesjonalizmu, ścierają się dwa nurty: jeden przywiązany do Księgi Zgody – zbioru Ksiąg Symbolicznych klasycznego luteranizmu, starej liturgii, a tych, którzy przekonani są, że chrześcijaństwo, jeśli chce przeżyć, powinno pójść na kompromis z pop-kulturą i zapewnić sobie wzrost.
Dylematy LCMS tylko pozornie dotyczą amerykańskiej mozaiki wyznaniowej. Kościół ten ma dość istotne wpływy wśród konserwatywnych Kościołów Europy, Azji i Afryki, dokąd wysyła niemałe fundusze oraz swoich misjonarzy. Niejednokrotnie działalność misyjna LCMS rodziła konflikty w łonie Światowej Federacji Luterańskiej, do której LCMS nie należy i dzierży prym w konkurencyjnej Międzynarodowej Radzie Luterańskiej.
Pytania, jakie powstają w gronie publicystów, teologów i duszpasterzy wokół audycji „Issues, etc.” są efektem długoletniej debaty, toczącej się w niezwykle rozdrobnionym doktrynalnie, liturgicznie i przede wszystkim organizacyjnie amerykańskim luteranizmie. Dobrym owocem tych dyskusji jest jednak imponująca literatura teologiczna pióra amerykańskich teologów luterańskich, którzy w Europie z pewnością wywołali by nie jedno poruszenie, zarówno wśród liberałów, jak i konserwatystów.