Kościoły wschodnie, katolickie, protestanckie

Strajk przeciwko posoborowej mszy — słowo o demokracji w Kościele


Trzech kapła­nów z wło­skiej die­ce­zji Nova­ra odmó­wi­ło cele­bro­wa­nia nie­dziel­nej mszy świę­tej w zwy­czaj­nym (poso­bo­ro­wym) rycie – poin­for­mo­wał wło­ski dzien­nik “La Stam­pa”. Duchow­ni stwier­dzi­li, że chcą odpra­wiać msze świę­te tyl­ko według sta­re­go msza­łu z 1962 r. i tym samym sprze­ci­wi­li się swo­je­mu bisku­po­wi Rena­to Cor­ti. – Chce­my odpra­wiać mszę w tym rycie, w któ­rym rów­nież nasz biskup był ochrzczo­ny i wyświę­co­ny. Nie jeste­śmy sza­fa­mi gra­ją­cy­mi, któ­re raz odpra­wią mszę po wło­sku, a raz po łaci­nie – pod­kre­śla­ją zbun­to­wa­ni księ­ża.


Trzech kapła­nów z wło­skiej die­ce­zji Nova­ra odmó­wi­ło cele­bro­wa­nia nie­dziel­nej mszy świę­tej w zwy­czaj­nym (poso­bo­ro­wym) rycie – poin­for­mo­wał wło­ski dzien­nik “La Stam­pa”. Duchow­ni stwier­dzi­li, że chcą odpra­wiać msze świę­te tyl­ko według sta­re­go msza­łu z 1962 r. i tym samym sprze­ci­wi­li się swo­je­mu bisku­po­wi Rena­to Cor­ti. – Chce­my odpra­wiać mszę w tym rycie, w któ­rym rów­nież nasz biskup był ochrzczo­ny i wyświę­co­ny. Nie jeste­śmy sza­fa­mi gra­ją­cy­mi, któ­re raz odpra­wią mszę po wło­sku, a raz po łaci­nie – pod­kre­śla­ją zbun­to­wa­ni księ­ża.

Księ­ża — Alber­to Sec­ci, Ste­fa­no Cog­gio­la oraz Mar­co Piz­zoc­chi – mają popar­cie swo­ich wier­nych, jed­nak nie jest ono jed­na­ko­we we wszyst­kich trzech para­fiach. O ile w para­fii ks. Sec­ci pod pety­cją pod­pi­sa­ła się więk­szość prak­ty­ku­ją­cych para­fian, o tyle w innych nastro­je wier­nych są moc­no spo­la­ry­zo­wa­ne. Część rodzi­ców i dzie­ci nie chce uczęsz­czać w mszy odpra­wia­nej według nad­zwy­czaj­ne­go rytu.

Kuria bisku­pia zor­ga­ni­zo­wa­ła zastęp­stwa dla straj­ku­ją­cych księ­ży, któ­rzy już zosta­li zawie­sze­ni w czyn­no­ściach kapłań­skich.

Komen­tarz

Lute­ra­ni­no­wi trud­no jest się wypo­wia­dać o wewnętrz­nych spra­wach Kościo­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go, szcze­gól­nie, jeśli nie doty­czą one bez­po­śred­nio rela­cji eku­me­nicz­nych. Nie­mniej jed­nak całe zamie­sza­nie wokół mszy try­denc­kiej, jak­kol­wiek dla wie­lu kato­li­ków gor­szą­ce, ma dla chrze­ści­jan spo­za wspól­no­ty rzym­sko­ka­to­lic­kiej nie­zwy­kle inte­re­su­ją­cy wątek.

Pomi­ja­jąc klu­czo­we kwe­stie o cha­rak­te­rze dogma­tycz­no-litur­gicz­nym, w tym kon­tro­wer­sje, doty­czą­ce jed­no­ści wewnątrz Kościo­ła zwią­za­ne z róż­ny­mi ryta­mi nabo­żeń­stwa (w Kościo­łach ewan­ge­lic­kich jest to coś naj­zu­peł­niej oczy­wi­ste­go), war­to zwró­cić uwa­gę na spo­sób wal­ki tra­dy­cjo­na­li­stycz­nych kato­li­ków o słusz­ne pra­wo do prze­ży­wa­nia mszy św. w sta­rym rycie. Otóż, kato­li­cy, dla któ­rych demo­kra­ty­za­cja życia kościel­ne­go jest w naj­lep­szym wypad­ku absur­dal­nym nie­po­ro­zu­mie­niem, a w skraj­nych opi­niach nawet dzie­łem sza­ta­na, wal­czą demo­kra­tycz­ny­mi meto­da­mi o reali­za­cję ducho­wych postu­la­tów. Ten sta­ro­żyt­ny mecha­nizm, do dziś i na co dzień prak­ty­ko­wa­ny w Kościo­łach ewan­ge­lic­kich, przy­po­mi­na nie tyl­ko o spo­so­bie podej­mo­wa­nia decy­zji w okre­sie Kościo­ła pier­wot­ne­go i poapo­stol­skie­go, ale rów­nież o istot­nej odpo­wie­dzial­no­ści całe­go Ludu Boże­go za Kościół, co w spo­sób nie­zwy­kle wyraź­ny poka­zu­je kon­sty­tu­cja dogma­tycz­na o Koście­le “Lumen Gen­tium”, tak ostro ata­ko­wa­na przez tra­dy­cjo­na­li­stów.

Przed­sta­wio­na histo­ria z Włoch, ale rów­nież donie­sie­nia napły­wa­ją­ce z pol­skich miast, w któ­rych tra­dy­cjo­na­li­ści z tru­dem uzy­sku­ją należ­ne im pra­wo uczest­ni­cze­nia w mszy try­denc­kiej (np. w Łodzi), poka­zu­ją, że koniecz­ność udzia­łu świec­kich w życiu wspól­no­ty kościel­nej jest w XXI wie­ku jed­na­ko­wym wyzwa­niem dla wszyst­kich kato­li­ków – zarów­no tych prze­siąk­nię­tych duchem Sobo­ru Waty­kań­skie­go II, jak i tych, któ­rzy uwa­ża­ją ten sobór za począ­tek nie­szczęść. Dla ewan­ge­li­ków, czy mówiąc sze­rzej, dla pro­te­stan­tów doświad­cze­nie współ­od­po­wie­dzial­no­ści za Kościół jest nie­od­łącz­nym ele­men­tem prze­ży­wa­nia tajem­ni­cy Kościo­ła – z pew­no­ścią współ­od­czu­wa­nie z Kościo­łem ma inny cha­rak­ter niż w tra­dy­cji rzym­sko­ka­to­lic­kiej czy pra­wo­sław­nej, jed­na­ko­woż wyra­ża się ono nie tyl­ko w ducho­wo­ści, i to ogrom­nie zróż­ni­co­wa­nej, ale rów­nież w codzien­nym dba­niu i tro­sce nawet o naj­mniej­sze potrze­by ducho­we i mate­rial­ne Kościo­ła. Z tego też powo­du obser­wo­wa­nie roz­wi­ja­ją­cej się sytu­acji u sióstr i bra­ci z Kościo­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go może mieć nie­spo­dzie­wa­nie eku­me­nicz­ny cha­rak­ter, gdyż stać się może kolej­nym impul­sem do reflek­sji nad wła­snym Kościo­łem w powszech­nej (w dosłow­nym sło­wa tego zna­cze­niu) per­spek­ty­wie.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.