Kościoły wschodnie, katolickie, protestanckie

Syfilis, czyli ewangelia sukcesu


Więk­szość chrze­ści­jan w Ame­ry­ce ska­żo­nych jest nie­któ­ry­mi aspek­ta­mi tzw. ewan­ge­lii suk­ce­su – powie­dział pastor Sam Storms z Brid­ge­way Church w Okla­ho­ma City, nale­żą­ce­go do refor­mo­wa­nej gałę­zi bap­ty­zmu. – Wie­rzą­cy nie mają kon­cep­cji miło­ści i rado­ści, któ­ra nie eli­mi­nu­je trud­no­ści i stra­pień. Wie­lu wie­rzą­cym wyda­je się, że jeśli Bóg jest miło­ścią, to musi jeśli nie zli­kwi­do­wać to zmi­ni­ma­li­zo­wać cier­pie­nie i zwięk­szyć życio­we przy­jem­no­ści – pod­kre­ślił Storms. Duchow­ny pod­kre­ślił, że dość […]


Więk­szość chrze­ści­jan w Ame­ry­ce ska­żo­nych jest nie­któ­ry­mi aspek­ta­mi tzw. ewan­ge­lii suk­ce­su – powie­dział pastor Sam Storms z Brid­ge­way Church w Okla­ho­ma City, nale­żą­ce­go do refor­mo­wa­nej gałę­zi bap­ty­zmu. – Wie­rzą­cy nie mają kon­cep­cji miło­ści i rado­ści, któ­ra nie eli­mi­nu­je trud­no­ści i stra­pień. Wie­lu wie­rzą­cym wyda­je się, że jeśli Bóg jest miło­ścią, to musi jeśli nie zli­kwi­do­wać to zmi­ni­ma­li­zo­wać cier­pie­nie i zwięk­szyć życio­we przy­jem­no­ści – pod­kre­ślił Storms.

Duchow­ny pod­kre­ślił, że dość powszech­ne jest prze­ko­na­nie, iż „wro­dzo­nym pra­wem chrze­ści­ja­ni­na” jest doświad­cza­nie wygo­dy i zasob­no­ści, a Bożym obo­wiąz­kiem jest zapew­nić je. – Ta cho­ro­ba kwit­nie w naj­lep­sze w świe­cie kul­tu­ry, ale tak­że w Kościo­łach, a kazno­dzie­je mają trud­no­ści z prze­ko­ny­wa­niem do innej kul­tu­ry, któ­ra opar­ta jest na praw­dzi­wej rado­ści w Chry­stu­sie.
Według Storm­sa, tzw. ewan­ge­lia suk­ce­su, któ­ra naucza, że bogac­two i dobre zdro­wie są zna­kiem Bożej przy­chyl­no­ści i bło­go­sła­wień­stwa, jest jak „koro­zyj­ny i roz­kła­da­ją­cy cia­ło czło­wie­ka syfi­lis”. – To cho­ro­ba, któ­ra jest o wie­le bar­dziej zaraź­li­wa i skraj­nie zgub­na dla duszy niż skut­ki naj­więk­szych plag dla ludz­kie­go cia­ła. Musi­my wal­czyć z tym wiru­sem wewnątrz Chry­stu­so­we­go Cia­ła – dodał.

Winę – według Storm­sa – za popu­lar­ność ‘ewan­ge­lii suk­ce­su’ nie pono­szą tyl­ko tele­wi­zyj­ni kazno­dzie­je. – Wina jest głów­nie po naszej stro­nie, gdyż nie potra­fi­my dosta­tecz­nie wyja­śnić powierz­chow­no­ści naszych ludz­kich potrzeb. Nie potra­fi­my poka­zać, jak trud­no­ści, prze­śla­do­wa­nie i ucisk poma­ga­ją nam pole­gać w zupeł­no­ści na Bogu, któ­ry jest wszyst­kim dla nas w Chry­stu­sie — dodał.

Sam Storms wygło­sił swo­je prze­mó­wie­nie pod­czas dorocz­nej kon­fe­ren­cji Desi­ring God, któ­rej zało­ży­cie­lem jest pastor John Piper, jeden z głów­nych pro­pa­ga­to­rów tzw. chrze­ści­jań­skie­go hedo­ni­zmu, któ­ry swo­imi korze­nia­mi się­ga do myśli teo­lo­gicz­nej XVIII-wiecz­ne­go ame­ry­kań­skie­go teo­lo­ga ks. Jona­tha­na Edwar­da, Bla­ise Pas­ca­la oraz angli­kań­skie­go teo­lo­ga C. S. Lewi­sa. Głów­ną zasa­dą chrze­ści­jań­skie­go hedo­ni­zmu jest prze­ko­na­nie, że Bóg jest naj­bar­dziej uwiel­bio­ny wte­dy, gdy czło­wiek jest naj­bar­dziej speł­nio­ny w Bogu oraz że naj­wyż­szym pra­gnie­niem Boga jest to, aby naj­głęb­sza i naj­bar­dziej wytrwa­ła radość czło­wie­ka sta­ła się jed­no­cze­śnie rado­ścią zjed­no­cze­nia z Nim. Zwo­len­ni­cy tej idei odwo­łu­ją się rów­nież do licz­nych świa­dectw Ojców Kościo­ła, a tak­że do innych teo­lo­gów z róż­nych epok histo­rii Kościo­ła.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.