Szkoccy biskupi za inkluzywnym językiem
- 26 sierpnia, 2010
- przeczytasz w 1 minutę
Konferencja Biskupów Szkockiego Kościoła Episkopalnego zatwierdziła możliwość stosowania inkluzywnego języka zamiast tradycyjnych sformułowań zawartych w mszale z 1982 roku. I tak kapłan/kapłanka mogą zrezygnować z takich słów jak “Panie” (Lord), “On” (He), czy z zaimków dzierżawczych w formie męskoosobowej odnoszących się do Boga. 2 sierpnia br. biskupi opublikowali katalog siedmiu zatwierdzonych alternatyw dla tradycyjnej liturgii. Mają one charakter przejściowy, gdyż synodalna komisja liturgiczna opracowuje właśnie nowe […]
Konferencja Biskupów Szkockiego Kościoła Episkopalnego zatwierdziła możliwość stosowania inkluzywnego języka zamiast tradycyjnych sformułowań zawartych w mszale z 1982 roku. I tak kapłan/kapłanka mogą zrezygnować z takich słów jak “Panie” (Lord), “On” (He), czy z zaimków dzierżawczych w formie męskoosobowej odnoszących się do Boga.
2 sierpnia br. biskupi opublikowali katalog siedmiu zatwierdzonych alternatyw dla tradycyjnej liturgii. Mają one charakter przejściowy, gdyż synodalna komisja liturgiczna opracowuje właśnie nowe ryty eucharystyczne. Zamiast zwrotu „Bóg jest miłością, a my jesteśmy jego dziećmi” w liturgii spowiedniej, duchowni będą mogli mówić „Bóg jest miłością, a my jesteśmy dziećmi Bożymi.” Zmiany obejmują również modlitwy eucharystyczne, litanie, a nawet Nicejsko-Konstantynopolitańskie Wyznanie Wiary.
Entuzjazmu biskupów dla inkluzyjnego języka w liturgii nie podziela ks. Stuart Hall ze Stowarzyszenia Szkockiego Modlitewnika i jednocześnie wieloletni profesor liturgiki w Kings College w Londynie oraz Fakultecie Teologicznym św. Andrzeja. — Nowa liturgia zakłóca muzyczny rytm oraz stwarza problemy doktrynalne – uważa.