Szybciej orzekać nieważność małżeństwa
- 29 stycznia, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
Rota Rzymska powinna szybciej orzekać nieważność małżeństwa — uważa papież Benedykt XVI. Nie może to jednak oznaczać kierowania się zasadami innymi niż obiektywizm i prawda. Papież podkreślił, że z powodu duszpasterskiej troski o katolików, którzy zwrócili się do sądów biskupich o orzeczenie nieważności zawartych przez nich związków małżeńskich konieczne jest przyspieszenie działania Roty Rzymskiej wydającej ostateczne decyzje w tych kwestiach. Jednocześnie jednak papież przypomniał prawnikom, że jedynym […]
Rota Rzymska powinna szybciej orzekać nieważność małżeństwa — uważa papież Benedykt XVI. Nie może to jednak oznaczać kierowania się zasadami innymi niż obiektywizm i prawda.
Papież podkreślił, że z powodu duszpasterskiej troski o katolików, którzy zwrócili się do sądów biskupich o orzeczenie nieważności zawartych przez nich związków małżeńskich konieczne jest przyspieszenie działania Roty Rzymskiej wydającej ostateczne decyzje w tych kwestiach. Jednocześnie jednak papież przypomniał prawnikom, że jedynym powodem orzekania nieważności małżeństwa może być to, że rzeczywiście zostało ono zawarte w sposób nieważny.
Jak podkreślają komentatorzy prośba papieża nie oznacza “kroku w kierunku zaakceptowania rozwodów”, a jedynie próbę uczynienia kościelnej biurokracji bardziej sprawną.
Orzeczenie nieważności jest procesem, w którym Kościół sprawdza, czy małżeństwo zawarte między dwoma osobami w ogóle miało miejsce. Nie jest on zatem, jak się to często mówi, kościelnym rozwodem, a sprawdzeniem, czy związek zawarty między dwojgiem ludzi rzeczywiście doszedł do skutku. Na przeszkodzie w jego zawarciu mogła stanąć zbyt mała dojrzałość intelektualna małżonków, zatajona choroba psychiczna jednego z nich, czy nawet impotencja. Po orzeczeniu nieważności związku katolik może zawrzeć ponownie małżeństwo w Kościele i przystępować do komunii świętej.