Tradycjonalista prymasem Belgii?
- 13 stycznia, 2010
- przeczytasz w 1 minutę
Watykanista Andrea Tornielli opublikował na blogu informację, iż następcą kard. Godfrieda Danneelsa, metropolity Brukseli-Mechelen i prymasa Belgii, będzie dotychczasowy ordynariusz diecezji Namur, bp André-Mutien Léonard kojarzony z środowiskami tradycjonalistycznymi. Jeśli potwierdzą się przypuszczenia Tornielli’ego będzie to prawdziwa rewolucja w belgijskim Kościele. Danneels postrzegany jest w Belgii, a także w Europie, jako jeden z najbardziej liberalnych hierarchów. Jego potencjalny następca to najbardziej tradycjonalistyczny członek belgijskiego episkopatu — uważa Tornielli. […]
Watykanista Andrea Tornielli opublikował na blogu informację, iż następcą kard. Godfrieda Danneelsa, metropolity Brukseli-Mechelen i prymasa Belgii, będzie dotychczasowy ordynariusz diecezji Namur, bp André-Mutien Léonard kojarzony z środowiskami tradycjonalistycznymi. Jeśli potwierdzą się przypuszczenia Tornielli’ego będzie to prawdziwa rewolucja w belgijskim Kościele.
Danneels postrzegany jest w Belgii, a także w Europie, jako jeden z najbardziej liberalnych hierarchów. Jego potencjalny następca to najbardziej tradycjonalistyczny członek belgijskiego episkopatu — uważa Tornielli.
Léonard jest teologiem moralnym, a diecezję Namur objął w 1991 roku. Był jednym z niewielu hierarchów w Europie Zachodniej, który entuzjastycznie przyjął ogłoszenie przez Benedykta XVI motu proprio o indulcie generalnym dla mszy trydenckiej. Uchodzi również za gorącego zwolennika beatyfikacji papieża Piusa XII. Środowiska tradycjonalistyczne chwalą bp. Léonard za jego przywiązanie do Starej Mszy i przypominają, że podczas Światowego Kongresu Eucharystycznego w Quebecu w 2008 roku hierarcha celebrował mszę świętą według starego rytu.
Spekulacje na temat sukcesji po kard. Danneelsie trwały do dawna. Większość obserwatorów było zgodnych, że podobnie jak w przypadku innych nominacji w Europie, papież mianuje konserwatywnego hierarchę, jednak jeszcze na początku 2009 roku francuski tygodnik Golias prognozował, że nominacja Léonarda wywołałaby falę protestów belgijskich katolików.