Tym gorzej dla faktów
- 26 kwietnia, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
Socjolodzy uznający, że prawosławie ma niewielki wpływ na rosyjskie społeczeństwo są w istocie łże-uczonymi — uważa metropolita smoleński i kaliningradzki Cyryl. — Niech nas nie straszą łżesocjolodzy swoimi pigmejskimi procentami, które rzekomo mają świadczyć o nikłym wpływie prawosławia na Rosję. My, dzięki Bogu, jesteśmy prawosławnym krajem i prawosławnym narodem — podkreślił metropolita. Według niego dopóki taka sytuacja będzie się utrzymywać Rosja będzie “budować dobro i dawać odpór złu”. Metropolita […]
Socjolodzy uznający, że prawosławie ma niewielki wpływ na rosyjskie społeczeństwo są w istocie łże-uczonymi — uważa metropolita smoleński i kaliningradzki Cyryl.
- Niech nas nie straszą łżesocjolodzy swoimi pigmejskimi procentami, które rzekomo mają świadczyć o nikłym wpływie prawosławia na Rosję. My, dzięki Bogu, jesteśmy prawosławnym krajem i prawosławnym narodem — podkreślił metropolita.
Według niego dopóki taka sytuacja będzie się utrzymywać Rosja będzie “budować dobro i dawać odpór złu”. Metropolita Cyryl zaznaczył też, że Rosjanie nie mają poczucia mesjańskiego posłannictwa w historii świata. — NIe ma w nas mesjanizmu, ale jest mocne przekonanie,że dopóki jesteśmy w Cerkwi, to jest z nami Bóg, a bramy piekielne nas nie przemogą. Na tym opiera się nasza narodowa samoświadomość — powiedział.