Uświęcone struktury, pedofilia i Hildegarda
- 9 września, 2010
- przeczytasz w 2 minuty
Rozwiązaniem problemu pedofilii wśród duchownych nie są radykalne zmiany struktur kościelnych, a duch pokuty i nawrócenia – powiedział podczas środowej audiencji generalnej Benedykt XVI. Papież przypomniał w tym kontekście św. Hildegardę z Bingen, średniowieczną mistyczkę z XII wieku, która krytykując zło w Kościelewybrała prawdziwą odnowę wspólnoty kościelnej poprzez nawoływanie kleru i wiernych do pokuty i nawrócenia. Komentarz Nie wiem jakie radykalne zmiany struktur kościelnych miał na myśli papież. Nie wiem […]
Rozwiązaniem problemu pedofilii wśród duchownych nie są radykalne zmiany struktur kościelnych, a duch pokuty i nawrócenia – powiedział podczas środowej audiencji generalnej Benedykt XVI.
Papież przypomniał w tym kontekście św. Hildegardę z Bingen, średniowieczną mistyczkę z XII wieku, która krytykując zło w Kościelewybrała prawdziwą odnowę wspólnoty kościelnej poprzez nawoływanie kleru i wiernych do pokuty i nawrócenia.
Komentarz
Nie wiem jakie radykalne zmiany struktur kościelnych miał na myśli papież. Nie wiem również jak mocno struktury – może to przejaw typowo niemieckiego myślenia – są niezmienne i święte, i na ile ich zmiany mogłyby w rzeczywisty sposób zmienić Kościół rzymski i pomóc potencjalnym i faktycznym ofiarom pedofilii. Pewne jest natomiast, że szczególnie w kontekście pedofilii wśród kleru to właśnie struktury stworzone przez ludzi i „uświęcone” wieloletnią/wielowiekową tradycją sprzyjały, pomagały i generowały dramat, z którym zmaga się Kościół rzymski (choć nie tylko), a w sposób szczególny Benedykt XVI.
Raport przedłożony przez pełnomocnika niemieckich jezuitów wykazał, że istniały struktury generujące tuszowanie, ukrywanie, a w konsekwencji dalsze mnożenie cierpienia niewinnych dzieci. Z pewnością rację ma papież, że najważniejsze jest nawrócenie i pokuta, ale o ile dobrze rozumiem rzymskokatolicką praktykę pokutną, wymaga ona rachunku sumienia, a także działań zmierzających do wyeliminowania grzechu. Jednym z nich były i są struktury. Mam nadzieję, że Benedykt XVI o tym pamięta, a historyczna analogia nie jest bagatelizowaniem problemu pedofilii, a duszpasterską zachętą do nawrócenia.