Utracona nadzieja na ortodoksję
- 31 lipca, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
Ortodoksyjnie nastawieni episkopalianie w Stanach Zjednoczonych odczuwają swoją własną sytuację we własnym Kościele, jako “wydłużony Wielki Piątek”. Odejście Kościoła episkopalnego od chrześcijańskiej ortodoksji i anglikańskiej tradycji sprawiło, że zdecydowana większość z konserwatywnie nastawionych amerykańskich anglikanów nie odczuwa już najmniejszych związków ze swoim wyznaniem. Biskup Robert Duncan nie ukrywał, że Kościół, w którym się wychował i w których otrzymał święcenia nie jest już więcej mieszkaniem ani dla niego, ani dla […]
Ortodoksyjnie nastawieni episkopalianie w Stanach Zjednoczonych odczuwają swoją własną sytuację we własnym Kościele, jako “wydłużony Wielki Piątek”.
Odejście Kościoła episkopalnego od chrześcijańskiej ortodoksji i anglikańskiej tradycji sprawiło, że zdecydowana większość z konserwatywnie nastawionych amerykańskich anglikanów nie odczuwa już najmniejszych związków ze swoim wyznaniem.
Biskup Robert Duncan nie ukrywał, że Kościół, w którym się wychował i w których otrzymał święcenia nie jest już więcej mieszkaniem ani dla niego, ani dla ludzi myślących tak jak on. — To, co przeżywa obecnie Kościół Episkopalny USAnie jest reformacją, ale deformacją, odejściem od zasad wiary i prawa, jakie charakteryzowały od zawsze anglikanizm — podkreślał bp Duncan i dodał, że choć nie wiadomo, jak długo będzie trwała droga krzyżowa zwolenników ortodoksji, to wszyscy oni pokładają ufność w Ojcu Niebieskim.
:: Ekumenizm.pl: Zagrożenie bojkotem coraz większe