Uwolnić anglokatolików z wraku?
- 28 sierpnia, 2009
- przeczytasz w 2 minuty
Publicysta katolicki Damian Thompson z ‘The Telegraph’ uważa, że Rzym powinien “uratować chrześcijan uwięzionych w anglokatolickim wraku”. Publicysta zastanawia się, czy starania Benedykta XVI, aby docenić starą liturgię w życiu Kościoła mają jakiś związek z kryzysem Wspólnoty Anglikańskiej oraz pojawiającymi się regularnie informacjami o negocjacjach anglikańskich tradycjonalistów z Rzymem? — Nie zdziwiłoby mnie, gdyby Joseph Ratzinger, stary znajomy konserwatywnych anglikanów, dostrzegałby obydwa procesu jako opatrznościowe. […]
Publicysta katolicki Damian Thompson z ‘The Telegraph’ uważa, że Rzym powinien “uratować chrześcijan uwięzionych w anglokatolickim wraku”. Publicysta zastanawia się, czy starania Benedykta XVI, aby docenić starą liturgię w życiu Kościoła mają jakiś związek z kryzysem Wspólnoty Anglikańskiej oraz pojawiającymi się regularnie informacjami o negocjacjach anglikańskich tradycjonalistów z Rzymem?
- Nie zdziwiłoby mnie, gdyby Joseph Ratzinger, stary znajomy konserwatywnych anglikanów, dostrzegałby obydwa procesu jako opatrznościowe. Odnowa liturgiczna przeprowadzana przez Benedykta może być widziana jako wiosenne porządki przed przybyciem gości. W końcu nie ma wątpliwości co do tego, że papież chce, aby anglikanie przeszli do Rzymu i to w dużych ilościach – pisze Thompson.
Publicysta zastanawia się na sposobami przyjęcia byłych anglikanów do Kościoła rzymskokatolickiego oraz nad trudnościami związanymi chociażby z żonatymi duchownymi oraz statusem anglikańskiej liturgii, wobec której obecny papież ma żywić ogromny szacunek. Stawia również pytanie, czy skuteczniejsze jest dążenie do konwersji indywidualnych, czy masowych dokonanych na mocy porozumień Watykanu z konserwatywnymi wspólnotami działającymi w obrębie Kościoła anglikańskiego jak np. Forward in Faith czy Traditional Anglican Communion abp. Johna Hepwortha, byłego księdza rzymskokatolickiego , dwukrotnie żonatego. Publicysta apeluje o podjęcie zdecydowanych działań, mających na celu skuteczniejsze przechwycenie anglokatolików do Kościoła rzymskokatolickiego.
Thompson podkreśla, że Kościół rzymskokatolicki w Anglii i Walii nie uczynił wszystkiego, co mógł na początku lat 90. minionego stulecia, gdy Kościół Anglii zalegalizował święcenia kapłańskie dla kobiet. Wówczas niemała część anglikańskich kapłanów przeszła na katolicyzm, jednak nie były to liczby, jakich się spodziewano i niektórzy z nich po przygodzie w Rzymie powracali na łono macierzystego Kościoła. Powodem tego mógł być według Thompsona stan katolickiej liturgii oraz dość silny ruch anglokatolicki.
Według Thompsona ruch angliokatolicki przeżywa kryzys, a jego rozpad stał się już faktem. Tradycjonaliści, którzy pozostali w Kościele Anglii mają być traktowani jak „zwariowane ciocie zamknięte na strychu, gdy wyświęcona zostanie pierwsza biskupka (…) Problem w tym jak najlepiej uciec. Wszystko w rękach papieża Benedykta XVI i Kongregacji Nauki Wiary, która prowadzi negocjacje z tradycjonalistami. Wiele też zależy od nich, czy zechcą w pełni zaakceptować Katechizm Kościoła Katolickiego – pisze Thompson.
:: Ekumenizm.pl: Ortodoksyjni anglikanie szukają jedności z Rzymem
:: Ekumenizm.pl: Dwa szlaki Wspólnoty Anglikańskiej
:: Ekumenizm.pl: Masowa konwersja anglikanów do Rzymu?