Wrogowie Rosji narkotyzują jej mieszkańców
- 2 sierpnia, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
We wszystkich gatunkach piwa przemycane są niewielkie ilości marihuany i amfetaminy, tak by uzależnić od nich Rosjan i doprowadzić wielki naród do upadku — uważa hieromonach Anatolij (Bieriestow) szef Centrum Rehabilitacji Narkomanów. Dlatego jego zdaniem państwo powinno przejąć kontrolę nad rynkiem tytoniowym i alkoholowym. O. Anatolij przekonany jest także, że w napojach bezalkoholowych importowanych z Zachodu także znajdują się niewielkie dawki koki, które szczególnie mocno oddziałują na młodzież. — Niestety państwo […]
We wszystkich gatunkach piwa przemycane są niewielkie ilości marihuany i amfetaminy, tak by uzależnić od nich Rosjan i doprowadzić wielki naród do upadku — uważa hieromonach Anatolij (Bieriestow) szef Centrum Rehabilitacji Narkomanów. Dlatego jego zdaniem państwo powinno przejąć kontrolę nad rynkiem tytoniowym i alkoholowym.
O. Anatolij przekonany jest także, że w napojach bezalkoholowych importowanych z Zachodu także znajdują się niewielkie dawki koki, które szczególnie mocno oddziałują na młodzież. — Niestety państwo całkowicie utraciło konktrolę nad produkcją napojów bezalkoholowych i przemysłem piwnym i tytoniowym — uznał hieromonach.
Jaki jest cel dodawania narkotyków do napojów? Zdaniem duchownego oczywisty: “chodzi o to, by w Rosji nie było już Rosjan, i by puste ziemie zaludnić innymi narodami”.
- Nie jest wykluczone, że za tą akcją stoją zachodnie specsłużby — dodał hieromonach.