Wystąpienie kardynała to jego sprawa
- 4 września, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
Zwolennicy Radia Maryja w polskim Episkopacie zaczynają odpowiadać na ujawnione stanowisko kard. Stanisława Dziwisza wobec toruńskiego redemptorysty. Biskup włocławski Wiesław Mering podkreślił, że opublikowane wystąpienie metropolity krakowskiego “jest to stanowisko kardynała, a nie całego Episkopatu”. A biskup Stanisław Stefanek uzupełnia “wystąpienie kard. Dziwisza to jego pogląd i jego sprawa”. Bp Mering podkreślił, że kard. Dziwisz zwrócił uwagę biskupów na ważne problemy dotyczące Radia Maryja, które “muszą być […]
Zwolennicy Radia Maryja w polskim Episkopacie zaczynają odpowiadać na ujawnione stanowisko kard. Stanisława Dziwisza wobec toruńskiego redemptorysty. Biskup włocławski Wiesław Mering podkreślił, że opublikowane wystąpienie metropolity krakowskiego “jest to stanowisko kardynała, a nie całego Episkopatu”. A biskup Stanisław Stefanek uzupełnia “wystąpienie kard. Dziwisza to jego pogląd i jego sprawa”.
Bp Mering podkreślił, że kard. Dziwisz zwrócił uwagę biskupów na ważne problemy dotyczące Radia Maryja, które “muszą być teraz przedyskutowane przez całą Konferencję Episkopatu Polski”. Bo tylko stanowisko całego Episkopatu jest wiążące — dodał. — Radio Maryja ma zdecydowane poglądy, dlatego też nie cieszy się popularnością — powiedział bp Mering.
Od komentowania wystąpienia kardynała Dziwisza wymówił się natomiast biskup Stefanek. — To jego tekst. On nam go dał na piśmie i mógł też dać dziennikarzom, nie mam nic przeciwko temu, ale nie chciałbym brać udziału w komentowaniu tego” — powiedział hierarcha Katolickiego Agencji Informacyjnej. Jego zdaniem niedobrze się stało, że treść wystąpienia dostała się do mediów. — My się spotykamy i rozmawiamy nie po to, żeby powtarzać to potem w mediach. Nie rozumiem, skąd ten pomysł. Dawniej przysięgaliśmy, że milczymy. Teraz nie ma przysięgi i robi się taki jarmark. Nie widzę możliwości dyskutowania przez media, żeby zamiast konferencji biskupi sobie pisali po gazetach — powiedział bp Stefanek.