Żałosna strata czasu — ofiary o spotkaniu w Watykanie
- 20 lutego, 2010
- przeczytasz w 2 minuty
Żałosne, rozczarowujące, zasmucające – takimi słowami ofiary molestowania seksualnego przez duchownych rzymskokatolickich w Irlandii skomentowali efekt spotkania Benedykta XVI z irlandzkim episkopatem. — To żałosne, że Watykan nie przyznał, iż istniała polityka zamiatania trudnych spraw pod dywan. Nie oczekiwałam zbyt wiele po tym spotkaniu, ale fakt, że rezygnacje biskupów nie były nawet brane pod uwagę w porządku obrad to obraza – powiedziała National Catholic Reporter Marie Collins, molestowana w dzieciństwie przez dublińskiego kapłana. Komunikat […]
Żałosne, rozczarowujące, zasmucające – takimi słowami ofiary molestowania seksualnego przez duchownych rzymskokatolickich w Irlandii skomentowali efekt spotkania Benedykta XVI z irlandzkim episkopatem. — To żałosne, że Watykan nie przyznał, iż istniała polityka zamiatania trudnych spraw pod dywan. Nie oczekiwałam zbyt wiele po tym spotkaniu, ale fakt, że rezygnacje biskupów nie były nawet brane pod uwagę w porządku obrad to obraza – powiedziała National Catholic Reporter Marie Collins, molestowana w dzieciństwie przez dublińskiego kapłana. Komunikat wydany przez Stolicę Apostolską po spotkaniu głosi, że papież rozmawiał z biskupami o porażce władz irlandzkiego Kościoła w wyjaśnianiu kwestii molestowania nieletnich przez irlandzkich kler i świeckich pracowników Kościoła. – To udawany klaps ze strony papieża Benedykta – stwierdziła inna poszkodowana, która przebywała w ośrodku Sióstr Miłosierdzia. – Miałam nadzieję, że papież powie, iż podczas zbliżającej się pielgrzymki do Wielkiej Brytanii uda się do Irlandii, aby spotkać się z poszkodowanymi przez księży. Miałam nadzieję, że powie wszystkim biskupom, którzy wiedzieli o nadużyciach, a mimo to nic nie robili, aby zrezygnowali, ale nic takiego się nie stało – dodała.
Z kolei Michael O’Brien z organizacji, skupiającej osoby poszkodowane przez irlandzki kler, wyraził zdumienie, że papież nie przeprosił za grzechy Kościoła. – Tak naprawdę papież posypał sól na ranę i to bardzo zabolało.
Arcybiskup Dublina Diarmuid Martin odnosząc się do niezadowolenia przedstawicieli poszkodowanych wobec watykańskiego oświadczenia i słów papieża, odpowiedział, że przychodzi czas, kiedy powtarzanie słów przeprosin może być nawet puste. – Ofiary mają prawo czuć się rozczarowane. Nie zgadzam się jednak, że spotkanie było zmarnowanym czasem – zaznaczył hierarcha.
Przedstawiciele irlandzkich władz pochwaliły Kościół za postępy w zapewnieniu dzieciom odpowiedniej ochrony w katolickich placówkach oraz dostrzegają wolę współpracy, jednak dodały, że nie jest ona widoczna u wszystkich. Mniej dyplomatycznie wyraża się Alan Shatter, rzecznik parlamentarnej opozycji, która nie zostawiła suchej nitki na nuncjuszu apostolskim w Irlandii, abp. Giuseppe Leanza, który odmówił stawienia się przed parlamentarną komisją wyjaśniającą sprawę. Liczymy na wsparcie Watykanu – dodał.
:: Ekumenizm.pl: Czas na pokutę